Jadąc sobie dziś rowerem wokół jeziora, napotkałam rodzinę kaczek przechodzącą przez ścieżkę rowerową. Dobrze, że je zobaczyłam, bo by trzeba było pasztet robić xd. Mama kaczucha na przedzie, a za nią cała zgraja puszystych, ślicznych kaczuszek (。◕‿‿◕。)(づ•﹏•)づ #rower #kaczki
@Lucy01 ja dziś byłam z niebieskim nad jeziorem i widziałam rodzinę łabędzi jeden łabądek wlazł chyba mamie pod skrzydła i sie tam schował a potem tak wychylił łebek tylko i to było takie słodkie nie mogę
Dzisiaj przed godziną 8:00 wybuchł pożar w Studzienkach, przypominam że kilka dni temu tam się już paliło i dzisiaj ta sama sterta śmieci! Po godzinie 11:00 wybuchł pożar w Warszawie ul. Kampinowska 1, płonie składowisko odpadów. Bijemy rekordy! Takim tempem dojdziemy do setki w tym tygodniu!...
@LegoCiemnyLas: ogólnie to mam go niedługo, więc za wiele na jego temat nie mogę powiedzieć i też się na rowerach zbytnio nie znam. Mimo wszystko naprawdę przyjemnie mi się nim jeździ i po asfalcie i po leśnych drogach, szczególnie w porównaniu do moich rowerów z marketu ;) wydaje mi się, że za taką cenę i tak jest dobrze, bo spodziewałam się nawet czegoś gorszego :)
@Tbiro tak, dosyć odrębna historia, ze sporymi nawiązaniami do poprzednich części. Imo, wystarczy jakiś filmik na yt ze streszczoną fabułą poprzednich części, jak nie chcesz w nie grać.
Dziecko było w wodzie, kiedy jego matka straciła je z oczu. Ruszyła na pomoc swojemu synkowi. On został uratowany, ona nie. Woda wyrzuciła jej zwłoki kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie chłopiec wszedł
@soniatedi18 można się zaplątać w "wodorosty" i zwyczajnie spanikować, można się napić i wejść do wody, albo zwyczajnie sytuacja weryfikuje, czy dana osoba potrafi pływać. Ile przypadków, tyle powodów.
Jako że całe mirko z------e #gimboateizm to proszę przedstawicieli tego ruchu o podanie dwóch, no może trzech przykładów, dowodów na to że Boga nie ma. Jeśli takowych nie będzie to znaczy, że #gimboateizm niczym nie różni się od #katolicyzm
@bratbarabasza: tak samo nie udowodnisz, że smoki i inne mityczne stworzenia nie istnieją, a przecież pisano o nich tyle opowieści, zupełnie jakby istniały.
bardzo długo milczałam, jednak przez cały ten czas miałam Was w głowie, w najcieplejszej myśli. Doświadczenie choroby okazało się może nie tyle trudniejsze niż się spodziewałam, co po prostu bardziej wymagające. Mówiłam ciągle (niemal automatycznie), że choroba ta jest "nasza", gdyż, po pierwsze, współodczuwałam i, po drugie, czego nie mówiłam wcześniej, jednocześnie sama nieprzerwanie niosłam i niosę swoją słabość, którą od sześciu lat jest depresja. Nie zagłębiając się w naukowe terminy, książki
#pokazforme #mirkokoksy #silownia #mikrokoksy
źródło: comment_zIDniZ8OS85YYHG4zfFquQqJl0A4jskj.jpg
Pobierz