Mój kolega wybudował sobie dom. Niewielki. Mówi, że 160m2 ale to chyba powierzchnia dachu. No i nie wybudował go pod Sohaczewem tylko k---a w Kambodźy xD.
Na takim wypizdowie, że do najblizszej wiochy ma 5km, do miasteczka 18 a do miasta 50. Ale przynajmniej internet działa tylko w nocy, ale za to słabo.
Wprowadził się, wysłał fotkę - wszędzie bajoro, woda stoi, dreny niezrobione. Najbliższe zabudowania to kilometry od tego domu.
No
Na takim wypizdowie, że do najblizszej wiochy ma 5km, do miasteczka 18 a do miasta 50. Ale przynajmniej internet działa tylko w nocy, ale za to słabo.
Wprowadził się, wysłał fotkę - wszędzie bajoro, woda stoi, dreny niezrobione. Najbliższe zabudowania to kilometry od tego domu.
No

























Adam powinien tam Muminów ze sobą zabrać. Darek otwierałby mu bramę, Megalodon gotował, polował na węże, odstraszał Khmerów. Koszty utrzymania można by podzielić z Filipem, szantażując go tym, że jak nie da kasy to wyśle się ich do niego. Do tego możliwość pobierania donejtów za upokarzanie ich. Status społeczny na wiosce od razu by wzrósł bo tam pewnie nikt nigdy nie widział białych niewolników, pan ich życia i śmierci