Rano zaraz jak wstałem próbowałem obudzić różową, bo jak zawsze chciała ze mną spędzić kilka chwil przed moim wyjściem do pracy. Niestety, pewnie znów nie mogła spać i całą noc oglądała filmy, więc tylko coś zamruczała i odwróciła się na drugi bok. W związku z tym starałem się być jak najbardziej cicho przy robieniu śniadania i ogarnianiu się przed wyjściem. W momencie, gdy musiałem już wyjść, obudziłem ją delikatnie całując w czoło,
@LobuzKochaMocniej: W pewnej firmie wprowadzono księgę spóźnień. Miała ona ukrócić notoryczne spóźnienia pracowników bowiem każdy spóźnialski musiał w niej zapisać przyczynę spóźnienia. Pewnego dnia do pracy spóźnił się pan Heniek. Pan Heniek był jednym z najbardziej solidnych pracowników firmy, spóźniał się bardzo rzadko, każdego więc zastanawiało co może być tego przyczyną. Gdy pan Heniek zakończył wpis wszyscy pracownicy zbiegli się do księgi spóźnień. Pan Heniek napisał: Wstałem jak zawsze punktualnie,
Ale ja szanuję sąsiada. No może nie takiego bezpośredniego, bo parę domów nas dzieli, dla mnie to sąsiad.
Na koncie pewnie z 30 wolnych milionów. Ustawiony, dzieci odchowane, fajna żona, którą dzieciaki podglądają w lecie ( ͡°͜ʖ͡°) A u niego zero kija w dupie. Napieprza właśnie łopatą i odśnieża. Na zakładzie jak wolna chwila to zamiata, czy zmywa naczynia pracownikom. Cały czas w stroju roboczym i nikt nigdy nie wierzy,
@FlameRunner: One są konsekwencją ciężkiej pracy. A z tego co wiem bardziej zależy mu na zabezpieczeniu rodziny, spokojnym życiu, niż wydawaniu wszystkiego. Chociaż fakt faktem, że też wydaje. Chatę ma niesamowitą. No i od czasu do czasu oczywiście pozwoli sobie na coś "bogatego", ale nie na pokaz, po prostu skorzysta z możliwości.
źródło: comment_OuukzBkCUZpavQm29gUr3VBoltp7q7Fi.jpg
Pobierz