@Mafieusz: O nietoperku już pisałem ale mogę się powtórzyć żeby było we wpisie jak już mamy go na zdjęciu.
Tropikalno piwniczny zapach - Otwiera się masą owocków tropikalnych i czymś mokrym, ja tutaj czuje jakieś marakuje, figi, banany xD Za chwile zapach robi się piwniczny i pachnie jak mokre ściany, no i zaś na końcu pachnie trochę jak pasta do podłogi agata (co jest calkiem przyjemne) i przebijaja sie znowu
Będąc na wakacjach pomyślałem o osobach z mojego ulubionego wykopowego tagu i postanowiłem rozdać mały symboliczny prezent z wspaniałego i pięknego kraju jaki odwiedziłem :)
Jak można wywnioskować ze zdjęcia, byłem w Omanie i zestaw pochodzi z targu w mieście Salalah Zapraszam wszystkich, którzy pragną poczuć zapach kościoła lub każdego miejsca w Omanie w swoim domu
@makzy: Opowiedz coś o Omanie. Mówię serio. Jak tam biały człowiek postrzegany jest itd? Mało o tym kraju słyszałem. Jakbyś osobny post robił czy coś to możesz zawołać :D
@ZnUrtem: Typ sam się zaorał bo gdyby faktycznie mu zależało na rozbiórce to by wziął tą flaszkę za 8 stówek i by jeszcze się cieszył ze ma taniej dla siebie flaszkę ale widać że tutaj był większy biznes zaplanowany :D
Perfumirki testował ktoś z Was Ajmal Mukhallat Dahnal Oudh Moattaq? Jak bardzo źle zrobię kupując go w ciemno? ( ͡°͜ʖ͡°) Zawołam chłopaków od oudu @Kris111 @Grzesinek #perfumy
Właśnie zapodałem na łokieć gagatka od Bortnikoff'a. Po opiniach w necie spodziewałem się w otwarciu wiejskiego obejścia, typowego dla hindi oud, do którego zresztą zdążyłem się już chyba przyzwyczaić. ( ͡°͜ʖ͡°) Nic z tego, przyjemniaczek od samego początku. Co prawda nie jest to czysty oud, ale jak na moje bardzo przystępny. Dzięki @z--x!
Jezu, jakie to jest piękne. Abstrahując od chronologii (Marquis powstał później) Embers jest dla mnie dużo lepszą i dużo bogatszą wersją Marquisa de Sade. Markiz jest ładny, ale w porównaniu z Żarem wypada dość blado, tak jakby przegrał w kasynie praktycznie wszystkie bogactwa swojego rodu. Wszystko kręci się w nim dookoła labdanum, a Embers ma nam dużo więcej do pokazania. Tutaj labdanum też jest mnóstwo i towarzyszy
@ucho_igielne: Nieźle. Dla mnie ELDO i RBR to dwa odmienne bieguny. Embers pachnie w klimacie Sahary Noir od Tomasza F., kadzidło i trochę akcentów pszczelich (bardziej wosk niż miód) oraz ma słabsze parametry (5-6h) i jest mocniej przydymiony. Natomiast Markiz to bardzo zielony, lekko kwaśny zapach czystka. Pachnie jak trawa z ziołami zaraz po skoszeniu.
Nowy rok już nadszedł, na dobre się rozgościł A Pani Anetka z Notino ciągle nie ma litości Wrzuca nowe promocje, zapachami kusi Ale nie ma przebacz! Mireczkom nie popuści Siedzi dumna i czyta, co na tagu się dzieje Oj jak ciśnie z nas bekę, że mamy jakieś nadzieje
Przy niedzieli czas na #perfumowaspowiedz. Całą kolekcje udało się zmieścić na jednej fotce. Prawie, bo do kilku flaszek nie mam aktualnie dostępu: drugi Beach Hut i B683E, Furyo, D&G Velvet Incenso. Kto następny? Przypominam, że większość współczesny smartfonów może zrobić fotki panoramiczne, więc każdy zbiór flakonów się zmieści (⌐͡■͜ʖ͡■) #perfumy
@fryco: Musiałbym zaktualizować zdjęcie, bo to jest jeszcze z zeszłorocznych wakacji. W międzyczasie kilka flaszek ubyło, kilkanaście przybyło ( ͡°͜ʖ͡°)
Te wszystkie arabskie zamienniki to takie śmierdziele w większości, że szkoda gadac. Przez pewien czas nabieralem sie na klony i po za nielicznymi wyjątkami typu Rasasi La Yuqawam, Al Haramain Amber Oud Tobacco Edition albo Midnight oud to wiekszosc jest naprawde słaba, a przetestowałem sporo z hypowanych perfum w ostatnich latach. Gadanie o 95% podobieństwa czy byciu lepszym od oryginału to możnaby miedzy bajki włożyć. Z czasem zrozumiałem, ze lepiej uzbierać na
W cenie tych chemicznych, arabskich klonów można kupić perfumy od marek typu Guerlain, Lalique, Acqua di Parma, które mają historię, jakość i nie wstyd ich mieć na półce.
@JohnnMilton tu jest sedno Twego problemu z arabami. Nie lubisz, ok, tylko nie próbuj udowadniać całej reszcie społeczności, że tkwią w błędzie. Ogół recenzji perfumowych freaków odnoszących się do wymienionych przez Ciebie zapachów, zaprzecza postawionej tezie. To chyba wiele mówi, prawda? Jesteś jednym
@A_R_P: Skojarzyło mi się z tym żartem o pierwszych próbach klasyfikacji grzybów: "ten jest smaczny, tamten nie, po tamtym zmarł Marian, a ten tutaj pozwala rozmawiać z bogiem"
Zastanawiałem się ile soku ubywa z dekantów i czy da się temu jakoś zapobiec. Przycyzna tych rozmyślań jest taka, że ja osobiście wolałbym trzymać w szafce zapachy w jednakowych dekantach 50ml, a fikuśne flakony gdzieś pochować, najlepiej tak żebym ich nie widział. Anyways, jako prawdziwy inżynier zorganizowałem POTĘŻNE doświadczenie na liczbie próbek n = 3, gdzie okresowo ważyłem zakręcone buleteczki. Wyniki tych pomiarów w tabelce, wnioski do wyciągnięcia samodzielnie. Buteleczki od decant,
@olejek_rurzany: Też mnie to zawsze zastanawiało. Patrząc na wyniki w tabeli nasuwa się wniosek, że błędy pomiarowe mają spory wpływ na wynik, a ubytek soku jest praktycznie niezauważalny.
Przez te całe święta przeoczyłem fakt, że w zeszlym tygodniu minęło mi równe 2 miesiące odkąd wkroczyłem w magiczny świat #perfumy
Wydarzenie to miało na mnie dosyć spory wpływ, i nieco inaczej patrze teraz na swiat. A juz na pewno inaczej go wącham xD oczywiście zmiana to nie wielka, ale jak jestem w gościach to z ciekawością ogladam kto czym sie psika, jak jestem w galerii to chetnie zagladam do sephory
Zapraszam do skosztowania dwóch rewelacyjnych kompozycji od Olympic Orchids #rozbiorka + do tego Beach Hut (komu nie udało się załapać, ma teraz okazję), kilkanaście nowości w dekantach i wiele innych zapachów.
Woodcut – Kojący, drzewny, żywiczny i delikatnie słodki (chociaż powiedziałbym, że może nawet półwytrawny). Zapach świeżo ściętego, delikatnie przydymionego drewna. Słowem: konkretny aromatyczny „drzewniak”. Obok Fille en Aiguilles jeden z najlepszych „leśnych” zapachów jakie do tej pory poznałem. Cena 5,9