Myślicie że doczekamy się kiedyś na wykopie domyślnego otwierania linków w nowym oknie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#heheszki #programowanie
#heheszki #programowanie
Czy był pan kiedy zmęczony? Naprawdę zmęczony? Zmęczony ponad wszystko? Bo jak pomierzyć zmęczenie? Tak: rzeczami, które tracą dla ciebie w zmęczeniu znaczenie. Więc na początek nie zależy ci na jedzeniu: tak jesteś zmęczony, że ważne tylko paść w barłóg i zasnąć w cieple. Potem nie zależy ci także na cieple – byle uciec w sen od tej rzeczywistości i swojego w niej ciała, zmęczonego. Ostatni odchodzi cię wstyd: kiedy już żadna
W przypadku, kiedy bezpośrednim celem jest wyłudzenie pieniędzy (w ten sposób), traktuję to jako kradzież. Eksploatowanie odruchu innych ludzi do pomagania osobom w potrzebie nie jest wyrazem inteligencji. To prosta, stara, prymitywna i skuteczna taktyka, która niszczy życie społeczne i moim zdaniem jest nawet bardziej szkodliwa od fizycznego okradania ludzi.

Pojawiła się na stole zastawa, wypolerowany samowarek, dzbanuszki z mlekiem, misa z owocami. Panna Jelena, z główką lekko pochyloną, spoglądając spod rzęs czarnych, zaczęła bawić się rajskiem jabłuszkiem. Obserwowało się ją przez palce lewej ręki, na której wspierał się teraz ciężar głowy bezwładnej. Panna śpiewała coś pod nosem, chochlik-iskiernik przeskakiwał z jej oczu w rubin na szyji i z powrotem. Wysunąwszy w wielkim namyśle koniuszek języka, położyła różowe jabłuszko pomiędzy samowarem a
Wczoraj żebrak kawiarniany – dzisiaj niemal bogacz; wczoraj jeden z warszawskich wiecznych studentów, z prospektem kolejnego tysiąca wieczorów spędzonych nad wódką, papierosami i kartami, na drodze ku wczesnej starości zwieńczonej mniej lub bardziej romantycznem zejściem na gruźlicę lub syfilis – dzisiaj... kto? A przecież już od ponad roku, od śmierci matki tylko czekałem na okazję, czekałem na pieniądze – by uciec. Precz z tego miasta, precz od tych ludzi, precz ode mnie
Spojrzeć na szron na szybie, na te niby-kwiaty zarastające ją od okiennicy ku środkowi... Jest tylko mróz, presja zewnętrznych warunków; pod nią wilgoć objawia się w tej i innej postaci. Gdyby szron przyjmował jeszcze bardziej skomplikowane formy, gdyby szybciej reagował na zmiany warunków zewnętrznych, gdyby w jego zawiłościach ukazywały się sensy głębsze – czy wówczas uznalibyśmy go za niepodległą, świadomą istotę?
Dlaczego więc o lutych mówimy „oni”?
Dlaczego o sobie mówię „ja”?
O
Komentator
od 30.05.2011
Rocznica
od 26.10.2025
Gadżeciarz
od 10.08.2013
Mikroblogger
od 18.07.2021
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
#programowanie