#anonimowemirkowyznania Boję się wchodzić w związek, bo boję się zdrady. Da się jakoś wyzbyć tej obawy? Nie mówcie, żebym wybrała sobie spokojnego mireczka bez powodzenia u kobiet, bo taki też może zdradzić (choćby z prostytutką). Z doświadczenia wiem, że dbanie o siebie i zaspakajanie partnera nie zawsze zdradzie zapobiegnie.
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie wiem czy da się coś z tym zrobić. Jestem ze swoją 12 lat, a ona cały czas jest o mnie zazdrosna i też się chorobliwie obawia, że ją zdradzę. Nigdy mi to nawet nie przeszło przez myśl, by coś takiego jej zrobić. Sam też się tego obawiam z jej strony bo według mnie ona jest bardziej atrakcyjna niż ja. Ufam jej a ona ufa mi, mimo to gdzieś
@AnonimoweMirkoWyznania: no w sumie ja mam podobnie. 1 ex mnie zdradziła, potem miałem przerwę 5 lat od związków. Trafiła się 2 ex i nagle z d--y po 3 latach po tym jak nie naprawiłem jej roweru który jej brat mógł to zrobić skoro się tym zawodowo zajmuje nagle stwierdziła, że nie chce być w związku. A ja glupi tyle dla niej zrobiłem, pomogłem w nauce, znalezieniu lepszej pracy itd, na
1. różowy w stabilnym związku - umiarkowana ilość relacji, widoczny niebieski + oznaczenia; 2. rożowy po rozstaniu - n-----------e relacjami, imprezki, siłownia, pasje, fit jesieniara i w ogóle jaka to ona nie jest szczęśliwa i wyzwolona. Jeśli nie miała konta na ig to już ma xD umiarkowana ilość nowych obserwujących; 3. różowy po nacieszeniu się wolnością i gotowa na kolejny stabilny związek - mniejsza ilość relacji niż w pkt 2. Pasje, książki, obiadki, goodmood, goodday. Ilość obserwujących drastycznie rośnie [konto na tinderku]; 4. różowy z nowym bolcem - spora ilość relacji, kawka, ciasto, obiadek w knajpie. Widać 2 porcje, 2 kawy ale niebieski wyłącznie do klatki, żeby dało się rozpoznać, że bolec ale bez ryja xD koniecznie relacja w aucie z muzyczką i drogą przed siebie xD
Wkurza mnie narracja narzucana przez społeczeństwo że trzeba szanować i być wdzięcznym rodzicom za sam fakt że powołali nas na ten świat. Daliście się ponieść zwierzęcym instynktom czy tam ulegliscie presji społecznej o dzięki wielkie wam za to! Muszę się męczyć w życiu i mam kochać rodziców, bo dali mi mieszkanie, jedzenie i wątpliwej jakości wychowanie? Z tego co zauważyłem krytyka wobec ojców jeszcze przechodzi, ale tknąć instytucję świętej matki polki? Kto
@Niski_Manlet: Generalnie w tej kwestii już są postępy i mit świętego rodzicielstwa upada, coraz więcej pojawia się krytyki dla nieodpowiedzialnej patoli, może jeszcze nie w mainstreamie, ale widać to mocno choćby w necie. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod filmikami na YT z tych programów gdzie remontuje się patologii domy, czy "sprawy dla reportera" - jak jeszcze nie dawno dominowały tam ściekowe komentarze chwalące rzekomą miłość takich "rodziców" do dzieci, tak
Im dłużej jeżdżę tym częściej widzę, że kobiety na drodze nie współpracują. Jadą tak jakby przechodziły w drzwiach, że każdy ma je puścić, one nikogo. Jazda na suwak to zapomnij weźmie taka przyspieszy by nie wpuścić. A jak parkują to się nie ścisną, by ktoś się zmieścił, tylko księżna musi mieć możliwość szeroko drzwi otworzyć. Nie polecam
#anonimowemirkowyznania Co jest z wami nie tak #rozowepaski? Ostatnie 4 lata z żoną mieliśmy dość ciężkie - dwójka dzieci, jedno poronienie, śmierć kilku członków rodziny (nie związane z covidem), covid, problemy z pracą. Ostatnio zaczyna być coraz lepiej, w końcu mamy czas na wypoczynek i rozrywki. Różowa z okazji moich urodzin wpadła na pomysł wysłania mnie kumplami na męski wypad na weekend. Mniej więcej 2 miesiące przed terminem założyła czat z moimi kumplami i ogłosiła że mają mnie wziąć na weekend i schlać. W ciągu 10 minut była już lista chętnych, w ciągu niecałej godziny wstępny plan weekendu i data ( 3 marynarzy udało się zgarnąć - kto ma znajomego marynarza wie jak ciężko coś się planuje z więcej niż jednym), a dwie godziny od ogłoszenia zaklepany domek (za darmo! od jakiejś ciotki jednego ziomka). Pozostały czas do wyjazdu na czacie pojawiały się głównie heheszki i coraz to bardziej szalone pomysły jak mnie schlać. Skąd to wszystko wiem? Różowa pozwoliła mi przeczytać czat żeby mi pokazać inne pomysły jakie mieli.
Zbliżają się teraz urodziny mojej różowej. Pomyślałem zrobię jej podobny wypad. Mniej więcej 2 miesiące przed terminem napisałem do jej koleżanek ( 70% partnerki moich ziomków) że mam taki plan, przy okazji nawiązałem do mojego wypadu, każda z nich wiedziała o
@AnonimoweMirkoWyznania też mnie to wk#rwia, a sama jestem różową- organizację panieńskiego dla mojej przyjaciółki wspominam jako koszmar, zresztą nie wyszedł idealny. Z 15 lasek byłyśmy końcowo we 3, bo reszta marudziła, nie mogła, coś im wypadło- 2 mnie poinformowały dzień przed i w dniu wyjazdu- istna masakra. Te które marudzą, to zazwyczaj nie są przyjaciółki, tylko takie kolezeńskie orbiterki i trzeba je olać.
Boję się wchodzić w związek, bo boję się zdrady. Da się jakoś wyzbyć tej obawy?
Nie mówcie, żebym wybrała sobie spokojnego mireczka bez powodzenia u kobiet, bo taki też może zdradzić (choćby z prostytutką).
Z doświadczenia wiem, że dbanie o siebie i zaspakajanie partnera nie zawsze zdradzie zapobiegnie.
#zwiazki #s--s #zdrada #logikarozowychpaskow