@tamagotchi: W takim razie się nie zrozumieliśmy ʕ•ᴥ•ʔ z tym bezpośrednim tłumaczeniem nie jestem tego pewien, ekipie zdarza się raz na jakiś czas nie wyciąć zdecydowanie angielskich linijek tekstu. Ale wiadomo, wypadki przy pracy ( ͡°͜ʖ͡°)
Zegarek na rękę. Sportowy bądź elegancki. Czaicie jak w dzisiejszych czasach jest zbędny? Każdy ma przy sobie smartfona a zegary są na każdym rogu w formie elektronicznej czy to klasycznej - nasciennej. W każdym pomieszczeniu jest jakieś urządzenie na którym można spojrzeć na godzinę. Taka nocna rozkmina mnie naszła bo sobie przypomniałem ze bateria mi padła w zegarku, jakiś rok temu i w sumie na ch.. mi on. Tak sięgam pamięcią nikt
@DumnaAniemia ale to jest wkurzające, nikt się nie odezwie bo nie wie albo nie ma odwagi, ale wyśmiewać się to wszyscy :/// a potem nauczyciel/wykładowca mówi "No dalej nie bójcie się" i zero interakcji na zajęciach
Z okazji, że zbliżają się moje urodziny robię #rozdajo Zamówię zwycięzcy jedzonko do 30 zl na #pysznepl lub #pizzaportal Chyba, że będzie ktoś chciał jakąś gierkę do 30 zl na #steam
Warunek taki, że trzeba odpowiedzieć w ankiecie i zaplusować Zielonki i patostreamy wylatują na starcie. Losowanie jutro okolo 21.
@Reevhar: bieeeerzzz, monitor i tak w końcu kupisz, a tak nad Akai się będziesz zastanawiał i zastanawiał, a później będziesz sobie pluć w brodę, że nie kupiłeś ( ͡°͜ʖ͡°)
#anonimowemirkowyznania Mirki, może coś poradzicie. W sumie nie wiem jak zacząć. Od jakiegoś, dłuższego czasu mam poczucie, że wszystko jest niewiele warte. W sensie boję się, że zaczynam wchodzić w jakąś dziwną fazę tego co wszyscy nazywają depresją.
Generalnie cały mój tydzień wygląda tak, że wstaję do pracy, pracuję, wracam, jem, idę spać, wstaję bo jest 21, kąpiel i znów spać. W weekend najchętniej nie wychodziłbym z łóżka. Nie mogę sobie znaleźć nic co sprawa mi radość. Wcześniej był motocykl, teraz stoi w garażu od półtora roku, nie mam ochoty, nie mam sił, żeby gdzieś wyskoczyć. Sport? Za szybko jestem zniechęcony, prawie 130kg wagi, napompowanie koła od roweru to dla mnie wyzwanie. Jestem w mega głębokim friendzone (który kiedyś był chyba jednak toksycznym związkiem) z którego nie potrafię wyjść, do tego kiedyś byłem w niej bardzo zakochany. Teraz to chyba już tylko kwestia przyzwyczajenia, ale z drugiej strony nie potrafię jej odpuścić bo nie będę potrafił sobie nikogo znaleźć. Coś na zasadzie, że lepsza ta niż żadna. Wspólne wakacje, na których mówiąc wprost nie zaliczyłem jeszcze bardziej obniżyły moją już i tak zachwianą i zdeptaną pewność siebie. W pracy generalnie sobie radzę, ale zaczynam dostrzegać, że ludzie, z którymi naprawdę fajnie się współpracowało to jednak urwy, którym nie można ani zaufać ani dać więcej niż palec co wywiera na mnie negatywny wpływ.
Kilkudniowy urlop u rodziny na wiosce też nie pomógł. Nie potrafię się przyzwyczaić do tego, że tutaj "nic nie poczebne", nic nie trzeba naprawiać, panuje taka ogólna bylejakość. Strasznie mnie to irytuje, gdyż sam staram się nie być "panem prowizorką" i przyjeżdżając zawsze coś naprawię czy poprawię, ale za każdym razem widzę jak kolejna rzecz, którą została naprawiona/zamontowana nowa jest rozje****na "a ło bo coś spadło", "a ło bo nie działało to żem próbował zrobić". Ręce opadają, szkoda mi mojej pracy i czuję się kolejny raz wykorzystany.
@AnonimoweMirkoWyznania: jeśli uważasz, że potrzebna Ci pomoc, byłoby dobrze, gdybyś jej poszukał. Nic mądrzejszego nie doradzę, ale sprawiasz wrażenie rozgarniętego, samoświadomego gościa, więc może zaufaj swojej intuicji. Powodzenia życzę!
Psychiatra jest już od leczenia i diagnoz, u Ciebie nie wygląda to tak zaawansowanie, aby iść do lekarza. Na początek wystarczy Ci konsultacja z psychologiem, który potem może Cię pokierować dalej - albo na terapię (psychoterapeuta), albo do leczenia (psychiatra).
Ogólnie wychodzę z założenia, że jak się czuje, że się źle dzieje, to warto skonsultować sprawę ze specjalistą.
Mam 21 lat, przeżyłem traumę w wieku 13 lat (pożar domu - znajdowałem się w środku), skończyłem liceum ale od 2,5 lat prawie nie wychodzę z domu, rodzina nalega na kolejnych psychologów, psychiatrów etc, żebym "wyszedł do ludzi", brał leki, podjął pracę itd. Mam stwierdzoną depresję, nerwicę i astmę napadowo-lękową. Boję się dorosłości, denerwuje mnie teraźniejszość, tęsknię za dzieciństwem. Większość czasu spędzam w łóżku lub przy komputerze - no i pomagam jeszcze w domu, nie dlatego, że muszę, ale czuję taką powinność - zarobienia na swoje utrzymanie. Ludzie w moim wieku mają jakieś aspiracje, chęć założenia rodziny, lub już są na półmetku z tego co obserwuję w mediach społecznościowych mojej klasy, ale ja nie chciałbym przeżyć tego życia bez sensu, a nie czuję, bym znalazł szczęście, bo nie mam żadnych zainteresowań, a komputer/łóżko są tylko czasoumilaczami dnia. Poczytałem o akcji #nofap , że od ciągłej masturbacji też można dostać depresji i takie tam, więc spróbowałem ale jestem na 10dniu i nie widzę żadnej różnicy, nie wiem czy ciągnąć to dalej(A styczności z żadną kobietą jeszcze też nie miałem więc..). Nie rozmawiam prawię z nikim oprócz domowników, bo każdy opowiada o pracy lub imprezach itd, a jednostronna rozmowa mnie nie interesuję i wolę milczeć niż na siłę ciągnąć smalltalk, nie wracam do kontaktów ze szkoły bo co im powiem, że nic nie robię od matury? Zdałem prawo jazdy rok temu, za pierwszym razem, po prostu boję się aż tak porażki, że nie dopuściłem do zdawania drugi raz. Boję się jeździć autem, jeżdżę tylko jeśli jest w automatyczna skrzynia biegów, bo boję się, że nie wyczuję sprzęgła i zgaśnie mi - niby nic takiego - ale w korku, lub na środku krzyżówki, boję się, że dostanę takiego ataku paniki, że już nie ruszę. Boję się umów, rozmów przez telefon z obcymi, rozmów o pracę - bo pytają dlaczego od zakończenia szkoły mam pusto w życiorysie. Nie otwieram obcym, mówię że dorosłego nie ma w domu...
@AnonimoweMirkoWyznania napewno próbowałeś wiele rzeczy, żeby poprawić swoją sytuację, dlatego większość naszych rad okaże się już wypróbowana. Powinieneś małymi kroczkami zmniejszać swoją nieśmiałość. Zagaduj do ludzi kiedy tylko wyczujesz sytuację. Osiągnięciem będzie jak zapytasz babki w biedronce gdzie znajdziesz mąke. Chodzi o takie proste sprawy, które podniosą twoją pewność siebie. Pozdro trzymaj się miras
#anime #mangowpis #polskiesubyzawszespoko
źródło: comment_1592067184R1ibsYQvGcvmjiX56ZCrcM.jpg
Pobierzźródło: comment_1592073474FpwQBM6vKYHLNDd5DXe4kj.jpg
Pobierz