Narzekanie na Izrael jest łatwe i popularne. Ale ja sobie też ponarzekam na Serbię. Oprócz tego, że to parszywy kraj, to jeszcze wyjątkowo nudna ballada. Życzę porażki.
Z jednej strony to ma straszny winner vibe, ale z drugiej tu jest chyba za dużo patosu. Ale chyba wygra i tak. Mnie się to podoba, ale rozumiem, że są ludzie, którzy tego nie znoszą.
#eurowizja