Zastanawiam się, dlaczego Wielka Brytania z tak potężnym rynkiem muzycznym wysyła aż tak słabe piosenki? Tam naprawdę nikogo nie interesuje Eurowizja i nikt z dobrymi utworami się nie zgłasza? Sam Ryder to był błąd w matrixie i UK znowu wysyła piosenki na poziomie Macedonii.
@PlanetHell: ale odbił, no nie podniosę się. Nie wiem jak chcesz przyrównać Wielką Brytanię do Szwajcarii. WB była obrzydliwa, zgraja facetów w ochraniaczach na jaja uprawiająca tańce godowe. Nemo jest pokemonem (co pokazał w pełni w tym roku), ale za nim stała w tamtym roku jakość na scenie, a nie tylko kontrowersja
Edit: Kontrowersje jeśli chodzi o Nemo nawet jakość specjalnie nie miały znaczenia przy jego występie. On po prostu
A to utwór, do którego wczoraj nawiązała reprezentantka Luksemburgu. Świetnie się zestarzał, nawet teraz brzmi bardzo dobrze, mimo tego, że minęło 60 lat.
Finowie mają Kaariję, Chorwaci Baby Lasagnę, Norwegowie Alexandra Rybaka, Ukraińcy Verkę, Austriacy Conchitę Wurst. My niestety nie mamy nikogo, kogo eurowizyjne community by pokochało. Jak dostajemy głosy, to głównie od polonii. Chciałbym, żebyś kiedyś jakiś polski reprezentant osiągnął dobry wynik i wbił się w świadomość community Eurowizji.
@Essu_97: Tak, wcale nie mam na myśli wygrania konkursu. Ale fajnie by było widzieć, że eurowizyjne community naprawdę polubiło naszego reprezentanta i że czasem organizatorzy widząc to, zaprosiliby go jako gościa na Eurowizję.
@Kamenes: Nie ironicznie, wg mnie to oni powinni wygrać. xD W tym roku jakość piosenek była nieco gorsza, niż w ostatnich - choć z drugiej strony nie było też najgorszych gniotów.