@gchmurka: Dzielnice w przyszłorocznym budżecie dostały 54 mln złotych do rozdysponowania. Dzielisz przez 18 dzielnic i wychodzi 3 mln. Aaaaale kasa. Jakiś czas temu widziałem gdzieś artykuł, że w Krakowie jak tak to ma wyglądać to lepiej zrezygnować z 18 dzielnic i zrobić np 4, ale takie, które miałyby więcej hajsu i przede wszystkim mniej radnych. Bo aktualnie to jest kabaret, że 360 osób jest wybieranych do zarządzania 54 mln.
@drogba90: zalozylem sobie konto dla promki i dla korzystnie ówcześnie oprocentowanej lokaty, ale zaraz jak odbiore hajs z promki to zamykam konto - aplikacja działa dramatycznie w porównaniu z takim millennium
@proton_: Ja mam te wszystkie wymienione rzeczy a jednocześnie od 2,5 roku singiel. I wiesz co? Te rzeczy nie zastępują drugiej połówki i zwyczajnie fajnie mieć kogoś.
moje wymagania co do FACETA: -przynajmniej 25 lat, mlodszy won -łysy łeb, moga byc zakola jak najbardziej -moga byc tez ladne!!!!!!!!!! wlosy, zadne loczki, zadne ktore wygladaja jakbys ostatni raz u fryzjera byl rok temu - brak zołtych papierow (sory) -zakaz uzalania sie nad soba
@its_over_for_chlop: górka narodowa to jest dramat, wąskie ulice, pełno pozagradzanych osiedli, dramat komunikacyjny. No niby masz tramwaj ale będziesz nim jechał wieczność do miasta
Tak jakoś cicho, bez rozgłosu mija 5 lat od ostatniego poznańskiego #wykoparty #wy. To już 5 lat jak @HannahaIIa nie ma garnków, jak spaliśmy w ćwierćgwiazdkowym hostelu, jak straż pożarna gasiła nasze pragnienie na biforze zorganizowanym przez @Limonene, jak @doter tańczył sam ze sobą na korytarzu w hostelu, a @MasterSoundBlaster debiutował w stroju alfonsa. No i zapowiedź rychłego debiutu wykopu 2.0 który
Może ktoś z #krakow chce jutro wyjść gdzieś? Miałam plan, żeby iść na rolki na błonia, bo ma być baaardzo ładna pogoda. Ostatnio znajomości mi się wykruszyły, koleżanki wyszły za mąż, albo się przeprowadziły i trochę bieda z tymi wyjściami, a urlop mam ( ͡°ʖ̯͡°) gdzie się poznaje nowych ludzi serio xD
✨️ Obserwuj #mirkoanonim skoro juz #nieruchomosci chcą wprowadzic nowy podatek to moze tak od razu opodatkowac sprzedawców spozywki? przeciez to tez jest zwykly flip. kupuje ziemniaki za np 2zl i sprzedaje za np 3zl. no flip jak nic. a jeszcze są posrednicy w tym wszystkim ktorzy są tutaj uwazani za raka :D wiec jak nic jakis odpowiednik kastralnego sie nalezy :D mieszkac mozna w namiocie albo wynajmowac i dojezdzac
@mirko_anonim: podatek katastralny powinien obejmować tylko pustostany, jeśli mieszkanie jest normalnie wynajmowane i ktoś w nim mieszka to nie jest problemem
Pracujecie w nadgodzinach czy raczej ich unikacie? Ja od paru lat praktycznie co miesiąc robię 24-32 nadgodziny, a parę lat wstecz zdarzało się, że miałem 60-70, ale nie wiem czy to kwestia wyniszczenia organizmu pracą, czy wchodzenia w wiek starego dziada (30+) bo czuje już chroniczne zmęczenie. Na wolnym słabo wypoczywam nawet jak śpię po 8h, nałogowo zacząłem pić kawę i już słabo na mnie działa, na nockach w pracy niewyobrażalnie się
Dlaczego w przewidywaniach kilkuletnich co do cen mieszkań w Polsce, zarówno kupna jak i wynajmu, całkowicie ignoruje się czynnik demograficzny? W średniej prognozie gusu do 2030 ubędzie 700 tysięcy ludzi a w niskiej 1,5 mln. I tak jak ma być coraz mniej ludzi to ceny mają i tak lecieć to the moon. Przecież to chyba nie ma sensu? A to nie jest chyba tak, że ludności ubywa tylko na wsiach po 300
@JeffreyLebowski: W małych i średnich miastach już widać trend demograficzny. W dużych miastach jak warszawa ceny mieszkań nie będą spadać bo będą pompowane do samego końca przez fundusze inwestycyjne, bogatych ludzi, inwestorów oraz polityków. W dolinie krzemowej masz takie sytuacje, że mieszkania stoją zwyczajnie puste bo ludzi nie stać na kupno/wynajem ale ceny cały czas nie spadają. W warszawie liczba pustostanów też jest duża.
@JeffreyLebowski: I prędzej będziesz widział u nas takie paradoksy jak w USA -> bezdomni na ulicach i puste mieszkania niż zdrowy rynek który kieruje się zasadami popytu i podaży.
Bo kogo pytam ze znajomych to nie mieli pojęcia, że dzisiaj jakieś wybory...
Jakiś czas temu widziałem gdzieś artykuł, że w Krakowie jak tak to ma wyglądać to lepiej zrezygnować z 18 dzielnic i zrobić np 4, ale takie, które miałyby więcej hajsu i przede wszystkim mniej radnych. Bo aktualnie to jest kabaret, że 360 osób jest wybieranych do zarządzania 54 mln.