#anonimowemirkowyznania
tl;dr Skończyłem dobre studia, a chciałbym pracować na magazynie/taśmie za granicą, a nie w korpo. Co ze mną nie tak?
Mircy, mam taki dziwne myśli
Ukończyłem dobrą polską uczelnię ekonomiczną, praktyki, wymiany zagraniczne, mam certyfikaty, teraz aplikuję na programy rozwojowe ale... w ogóle nie ciągnie mnie do pracy w korpo xD Cały ten wyścig szczurów, dress code, kultura korporacyjna, stres, nadgodziny, potencjalne spiny w zespole, siedzenie od 9 do 19, fałszywe
tl;dr Skończyłem dobre studia, a chciałbym pracować na magazynie/taśmie za granicą, a nie w korpo. Co ze mną nie tak?
Mircy, mam taki dziwne myśli
Ukończyłem dobrą polską uczelnię ekonomiczną, praktyki, wymiany zagraniczne, mam certyfikaty, teraz aplikuję na programy rozwojowe ale... w ogóle nie ciągnie mnie do pracy w korpo xD Cały ten wyścig szczurów, dress code, kultura korporacyjna, stres, nadgodziny, potencjalne spiny w zespole, siedzenie od 9 do 19, fałszywe












Nie byłem z nim zżyty, przestał srać w domu jak miałem 1,5 roku a od 6 lat nawet nie zamieniliśmy ze sobą słowa. Dzisiaj dostałem polecony od niego, że w związku ze stanem zdrowia chce rozliczyć ze mną spadek i chce zawrzeć jakąś umowę spadkową.
Pytanie do wykopkowych ekspertów: bawić się w to w ogóle? Nie powiem, dziwnie mi się zrobiło, ale czy ja powinienem mieć jakieś moralne prawo do