Ciekawa sprawa z Białorusi z polskim wątkiem. Żona pewnego Białorusina z miasta Homel (blisko zbiegu granic z Ukrainą i Rosją) znalazła w zeszycie z lat młodości kilka polskich banknotów. Gdzieś indziej pisano, że należały do zmarłej babki, ale to mało ważne. Mężczyzna poszedł więc do banku aby sprawdzić czy są coś warte. Niedoświadczona młoda kasjerka wycofane banknoty o wysokich nominałach wzieła za będące w obiegu i wypłaciła mu miejscowe pieniądze. Była to
@likk: słyszałem że niektórzy ściągają te dzikie zwierzątka i próbują je udomowić, bo im się podobają... Bo skoro widzieli jakichś słitaśny film na youtube z lorim to myślą że fajnie byłoby mieć dzikie zwierze w domu.
W raporcie z sierpnia 1945 roku autor Edward Reid, były bakier, cytuje zeznania pojmanego przez Brytyjczyków oficera SS i pisze, że Niemcy mieli w planach zrzucenie fałszywych funtów z powietrza w czasie inwazji na Wyspy Brytyjskie, by w ten sposób posiać zamęt i zaszkodzić gospodarce
1.Mieszkaj z teściową 2. Poinformuj ja, że masz w planach zrobić faworki. 3.Kup potrzebne skladniki. 3,75.Piękna dziś pogoda w Wlkp. 4. Przyjedź do domu i poczuj zapach faworków.... 5. Miej #!$%@?
Czy ludzie nigdy się nie nauczą takiego elementarnego savoir-vivre w sklepach? Czy naprawdę tak trudno przejechać tym koszykiem z metr przed siebie skoro i tak nikt nie stoi naprzeciwko Janusza/Grażyny i nie zajmować niepotrzebnie miejsca komuś obok który musi stać z artykułami w ręku albo wykładać w pośpiechu na taśme wszystkie, gdy łaskawie Janusz/Grażyna się przesuną?
@hesuss: zapomniałem, faktycznie. Zapomniałem dodać że nie interesuje mnie opinia #podludzie w moim wpisie i nie zamierzam słuchać pseudointeligentów. Witaj na czarno zielonki ( ͡°͜ʖ͡°)
@WooCash93: niestety, mierzi mnie to że niektórzy po prostu nie znajdą podstawowych zasad i przykro mi że niczego nie wynieśli z domu. Nie ja ich wychowałem, więc i nie ja będę ich poprawiał.
Wyniki testów przeprowadzonych na szczurach potwierdziły że genetycznie zmodyfikowane bakterie Salmonelli przyczyniły się do zahamowania wzrostu złośliwego guza mózgu - glejaka, co znacząco wydłużyło życie badanych gryzoni.
Nie jestem zwolennikiem dodawania znalezisk z prośbą o wykop effect, ale muszę zrobić ten wyjątek. Dziewczynka została porwana najprawdopodobniej przez swoja matkę która ma odebrane prawa rodzicielskie.
Od tego jest policja. Często łatwiej przedstawić swoją wersję, po czym okaże się że istnieje jakaś zatajona druga strona medalu. Nie warto się nawet przejmować tak szumnymi nagłówkami, bo ktoś chce się po prostu zemścić i robi to za pomocą mediów głównego przekazu.
Przykład tej matki która udawała że szlocha przed kamerami jak jej partner zabrał dziecko pokazał dobitnie że takie sprawy ci ludzie powinni załatwiać tylko między sobą, bo sterowanie nastrojami
I kto by pomyślał że tyle można wiedzy zgromadzić o zwykłej herbacie, dopóki ją jeszcze piłem to patrzyłem tylko żeby była dobrze zaparzona i żeby dobrać odpowiednią ilość cukru i cytryny. W głębsze szczegóły nie było czasu się zagłębiać
Margarete Ilse Koch podczas procesu w Dachau rok 1947.
Urodzona w Dreźnie 22 września 1906 roku. W 1932 wstąpiła do NSDAP, a od 1936 roku żona komendanta Buchenwaldu Karla Otto Kocha. Mieli razem trójkę dzieci, ale nie było to udane małżeństwo, Ilse Koch miała kochanka - obozowego lekarza. Awansowała na główną nadzorczynie obozu kobiecego. 30 czerwca 1945 roku ujęta przez wojska amerykańskie.
Podczas procesów w Dachau nazywana była "Suką z Buchenwaldu". Zeznania
A tak już na poważnie to trochę dziwny dysonans między warunkami/płacami między taką Białorusią/Polską/Niemcami.