Uwielbiam to uczucie jak wychodzę z pracy po 7 godzinach i sam nie wiem kiedy to zleciało - dzień był na tyle intensywny że nie miałem okazji się nudzić ani przez chwilę (ʘ‿ʘ) #pracbaza #czujedobrzeczlowiek
Użyłem tego noża do zrobienia kolacji dzisiaj i niestety ale nie można powiedzieć żeby komfortowo się nim pracowało. Tnie średnio. Pomidor z trudem, wykrawanie szypułki czubkiem tego noża niewiele się różni od wykrawania jej łyżeczką. Ser fatalnie, strasznie się zakleja i dodatkowo powierzchnia sera nie jest przekrojona tylko wygląda bardziej na przerwaną. Szynka akceptowalnie. W zasadzie jedyną rzeczą którą dobrze tnie jest chleb i być może z myślą o chlebie został wyprodukowany (co nie zmienia faktu że nazywa się "nóż szefa", a nie "nóż do chleba")
Pominę kwestię ostrości tego narzędzia, chociaż satysfakcjonująca ona nie jest - okay, powiedzmy że być może mogę sobie jakoś to naostrzyć żeby lepiej cięło warzywa tak długo jak nie dojadę do deski i nie zniszczę pieczołowicie wyprowadzonej krawędzi tnącej. Problemem natomiast jest grubość ostrza. Zmierzyłem suwmiarką i ma ono ponad 5mm grubości. Jak na nóż kuchenny jest to zdecydowanie za dużo. Efekt jest taki, że praktycznie nie da się precyzyjnie ciąć. Ostrze zasłania krawędź tego co akurat kroisz i w związku z tym plastry szynki albo mają po 2-3 milimetry, albo są ukrojone po skosie bo materiał ucieka spod ostrza. Chciałem pokroić sobie koperek ale dałem spokój bo lubię drobne kopereczki a nie wielkie łodygi kopru na kanapce xD
To uczucie gdy wychodzisz na dwór i możesz odetchnąć świeżym powietrzem. Jak tam, Wrocław, nadal nie ma czym oddychać? Nawet mi Was nie żal ( ͡°͜ʖ͡°) #heheszki #wroclaw #bekazwroclawia #smog
Eeech, Mirki, uważajcie komu powierzacie swoje dane osobowe.
Wczoraj dostałem na maila PIT-11. Nie mój. Osoba która powinna go otrzymać ma takie samo imię i nazwisko jak ja, ale nic poza tym. Prawdopodobnie ten kto powinien to dostać też ma maila w formie imię.nazwisko, ale głąb-księgowy jak wysyłał druk to albo pomylił domenę, albo wpisał kropkę zamiast podkreślnika etc (ewentualnie głąb-pracownik podał złego maila).
Mam komplet danych osobowych tego faceta, wliczając w to PESEL, adres zamieszkania, to ile zarobił itd. O tyle dobrze że przynajmniej nie ma tam numeru dowodu osobistego. I ma gość szczęście że trafiło na kogoś kto ma rozum i godność człowieka i nie wykorzystam tego w niewłaściwy sposób, ale i tak żenadłem mocno jak zobaczyłem że ktoś kto legitymuje się podpisem "główny księgowy" robi taką gafę. Mam nadzieję że nigdy nie trafię na takiego janusza księgowości bo przypał mocno.
@sorhu: wiem, możliwe jest także że gdybym postanowił się z nim spotkać to przyszedłby podstawiony agent ucharakteryzowany na niego, ze skradzionym dowodem tożsamości ( ͡°͜ʖ͡°)
Siedzę w pociągu i obok jakiś znafca tłumaczy swojemu koledze że w Polsce maksymalna dozwolona długość ostrza to 10 cm ( ͡°͜ʖ͡°) I że jak miał kiedyś dłuższą kosę to miał nieprzyjemności na komendzie xD #takbylo #januszeprawa #noze
@xstempolx: W polskim prawie nie ma żadnego ograniczenia co do długości ostrza, jego kształtu czy blokad itp. jak np. w Wielkiej Brytanii. Jedyne co, to nie może być ukryte w przedmiocie nie przypominającym broni.
Mężczyźni powinni zarabiać więcej od kobiet! Wszak dobry garnitur kosztuje więcej od ładnej sukienki a poważnemu facetowi nie wypada pokazać się w tanim komunijnym garniaku za 300 złotych. Mało tego, drogie alkohole będące nieodłączną częścią życia gentlemana też kosztują swoje. Do tego cygara, nowe krawaty, wizyty u barbera... Faceci zarabiają zdecydowanie za mało!
Brzmi kancerogennie? Jeszcze jak. To teraz patrzcie co znalazłem w odmętach internetu.
"Equal pay is not enough", czyli kobiety powinny zarabiać więcej niż mężczyźni ponieważ wydają więcej.
Kurdeeee, wyciągając kanapkę z opiekacza zauważyłem że wraz z kanapką wyciągnąłem kawałek tej teflonowej (?) powłoki. Opiekacz kupiony miesiąc temu a zabezpieczenie już odpada takimi płatkami, cholera wie czy już się tego nie najadłem w ciągu ostatnich czterech tygodni.
Murki żegnajciu, teflon jest chyba rakotwórczy ( ͡°ʖ̯͡°) #gorzkiezale
Gdyby ktoś z Was zamierzał coś certyfikować i potrzebna by mu była opinia bordo #pdk to uderzajcie na priv. Dla Mirków przewidziane są atrakcyjne zniżki w zależności od aktywności na wypoku*
Dzisiaj po raz pierwszy bawiłem się w h----d. W barze.
Na ladzie stał kufel wypełniony wodą w której pływała cytryna. Zadaniem polegało na tym żeby położyć na cytrynie monetę tak, aby przez 10 sekund była na cytrynie i nie wpadła do wody. Komu się udało ten wygrywał p--o.
Trafiłem gdzieś na facebooku na link do zbiórki w której rodzice zbierają pieniądze na leczenie dla dziecka. Leczenie kosztuje 3 miliony złotych. Za rok. Na kolejny rok leczenia potrzebne będzie kolejne 3 miliony i tak do końca życia.
I taka mnie naszła refleksja że gdybym w takiej sytuacji to chyba bym wolał żeby taki lek nie istniał. Bo zbiórka może uda się raz, może dwa razy, ale prędzej czy później temat się ludziom przeje, dziecko podrośnie i większość osób przestanie wpłacać darowizny. Akcje w których ludzie zbierają 7 milionów złotych na leczenie jednego dziecka się zdarzają ale są niezwykle rzadkie i bardzo mało prawdopodobne jest że się powiodą. A gdy raz się nie uda to dziecko umrze i będzie się miało świadomość że umarło z powodu braku pieniędzy na lek.
Nie chciałbym mieć w przyszłości tego typu rozterki że wiem że rozwiązanie problemu istnieje ale pozostaje poza moim zasięgiem, choćbym nawet zniósł jajko podczas starań. Już chyba wolałbym nie mieć możliwości leczenia, spędzić ten pozostały czas z potomkiem i pozwolić mu godnie odejść nie mając później wyrzutów sumienia z powodu tego że być może nie zrobiłem wszystkiego co możliwe i być może dałoby się kupić więcej czasu.
Trochę późno piszę bo dopiero wróciłem z pracy (do 16.30 byłem w pierwszej pracy, a później pojechałem jeszcze na 2 godziny do drugiej, takie bardziej "hobby"). Nie było tak źle, chociaż też nie mogę powiedzieć żeby wszystko szło gładko.
Zacząłem od ogarniania sobie jakiegoś stanowiska pracy. Mój służbowy laptop nie przyszedł na czas ( ͡°͜ʖ͡°) więc pracowałem na tym co akurat było wolne, jakiś model maca ustawiony na szybko na biurku przy którym nikt aktualnie nie siedział. Zaczęliśmy od krótkiego szkolenia na którym szef wytłumaczył mi jakich technologii używamy do testów, komunikowania błędów i innych takich rzeczy. Utworzyli mi firmowego maila i konta na wszystkich platformach z których będę w pracy korzystał, dostałem też dostęp do tych projektów przy których będę pracował. W sumie to bez jakiś szczególnych wstępów i formalności przeszedłem od razu do roboty, zwłaszcza że był trochę kocioł i nikt nie miał czasu na
Najgorszy w świętach jest ten moment dwa dni po, kiedy okazuje się że wszystkie świąteczne potrawy zostały zjedzone. Zniknął ostatni pieróg, skończyły się sałatki, barszcz i inne smakołyki. Eeeech, trzeba wrócić do jedzenia normalnych rzeczy ( ͡°ʖ̯͡°)
#pracbaza #czujedobrzeczlowiek