Praca 7 dni w tygodniu nie jest wymówką, więc wstałem o 6 i poszedłem na rower przed pracą xd
Udało się zalepić dziurę, która mi kiedyś została, bo złapałem laka jak się robiło ciemno.
Niestety musiałem kawałek obciąć wobec planu, bo bym był za późno u celu. No nic, nadrobi się.
Max










Zaległa trasa weekendowa.
Na dzień dobry, w drodze na przystanek autobusowy na dworzec kraksa na rondzie - klamkomanetki wykrzywione i przetarte, tak samo bok ciała i dłonie. Znaczy też przetarte, nie wykrzywione. Na dodatek pogoda płata figla i przez szybę pociągu obserwuję ołowiane chmury i rzęsisty deszcz. Oby dobrego złe początki.
Całe
źródło: comment_16168033020eKghpxLDPF4O1hKMfLmyt.jpg
Pobierz