W czym audiobooki są gorsze od tradycyjnych książek, albo e-booków? Odkąd odkryłem audiobooki moje życie stało się weselsze. Mogę robić coś w domu i słuchać. Kiedyś jak miałem taką możliwość to słuchałem je w pracy, samochodzie, albo autobusie. Prawie dwa lata nie słuchałem ich w ogóle. Nie miałem takiej możliwości i książki jakie przeczytałem przez te dwa lata to mogę policzyć na palcach.
Jednak czasami widzę komentarze i kręcenie nosem na tę
@Garztam do jakiegoś Wiedzmina to spoko, ale coś poważniejszego to już ciężko sobie przyswoić słuchając, przynajmniej ja nie potrafię skupić się tylko na słuchaniu, a robiąc co innego przy okazji to już w ogóle bieda
@Garztam: - W audiobookach uciążliwe jest cofanie jeśli czegoś nie zrozumiałeś a chcesz to zrozumieć. - Jeśli coś robisz i jednocześnie słuchasz audiobooka to nie ma szans, żebyś obu czynnością poświęcił 100% uwagi. - Jeśli skupiasz się tylko na słuchaniu audiobooka to spoko. - Audiobooki nie są dla wszystkich. Niektórzy preferują przyswajanie wiedzy przez czytanie i nic na to nie poradzisz.
@Garztam: Easy quit stop smoking. Nie paliłem wcześniej 1,5roku po przeczytaniu Carra, ale jakoś głupkowato znów zacząłem. Mam nadzieję nie powtórzyć teraz tego błędu.
@Garztam: ja ostatniego wypaliłem na początku grudnia po lekturze książki allena carra. Próbowałem rzucać dziesiątki razy i pierwszy raz miesiąc minął mi tak lekko. Polecam spróbować niezdecydowanym. Najwyżej stracicie trochę czasu na lekturze. Mnie pomogło i faktycznie ostatniego papierosa odgasilem przy lekturze i już do fajek nie wróciłem.
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Ta prawda przez większość mojego życia była dla mnie niezrozumiała i pusta. W końcu czego można oczekiwać po dziecku? Mało mnie interesowała ekonomia, polityka i ogólnie życie. Miałem siedzieć przed książką i wiedzieć co to jest mitochondria i co takiego robi.
Nie macie wrażenia, że wszystko co oglądacie jest takie mdłe i przewidywalne?
Macie. Macie też to samo wrażenie gdy oglądacie wiadomości, czytacie cokolwiek, rozmawiacie z ludźmi Z tymi ostatnimi szczególnie powtarzają i mielą w nieskończoność to same słowa te same frazesy...
Paliłem ponad 12 lat a nie palę od 5. Poniżej parę pro-tipów które mi pomogły rzucić to dziadostwo.
1. Nastawienie, nastawienie i jeszcze raz nastawienie. Musicie mieć w głowie 100% przekonanie, że chcecie rzucić to g... o. 2. Najlepiej rozpocząć rzucanie podczas jakiejś choroby, przeziębienia, nie chce się wtedy palić i łatwiej zrobić ten pierwszy krok. 3. Pierwszy tydzień jest kluczowy i najtrudniejszy, decyduje o sukcesie lub porażce. 4. Kupujecie Desmoxan lub coś podobnego pierwsze dni
Jakby nie patrzeć ostatni dzień roku jest dobrym dniem na jego podsumowanie, przemyśleniu tego co się wydarzyło, co się osiągnęło i zastanowić się co zrobić, żeby następny rok był lepszy.
W tym roku napisałem 39 epizodów. Całkiem sporo biorąc pod uwagę poprzednie lata, kiedy napisałem pierwszy tekst. Ponad połowa tego co napisałem wyszła w tym roku i wcale nie uważam że napisanie któregokolwiek z nich to była strata czasu, co
@Garztam: A pamiętasz aferę gdzie gość szukał laski, że zaginęła niby, a ta potem twierdziła, że dostała padaczki czy tam źle się poczuła i wylądowała w akademiku?
@Garztam: Nie każdy rodzic będzie chciał pomagać dziecku nawet jeśli sam ma dużo. Znam takich co mają 60 lat i ładują wszystko w siebie, inwestują w kolejne nieruchomości a syn tuła się po wynajmowanych mieszkaniach. Nie żeby złe relacje rodzinne, brak kontaktów itd. tylko po prostu egoizm.
Tak zapytam, bo mi chodzi to od jakiegoś czasu w głowie i mnie zastanawia. Chodzi mi o odporność grupową co jest dla mnie jasne, zrozumiałe i dawało jakiś tam pretekst do tego, żeby się zaszczepić na covida, bo ci co nie mogą się zaszczepić są zagrożeni przez to. Jednak mimo szczepienia ludzie i tak chorują, a w teorii przyjęcie szczepionki pozwala przejść chorobę łagodniej. Czyli i tak można zachorować i zarażać innych. Skoro tak to dlaczego
@Garztam: odpirność grupową, stadną można uzyskać przy odrze a nie przy jakimś koronawirusie ktory aktywnie mutuje. Od początku wciskali nam kit o odpornosci stadnej i "że jak wynajdą szxzepionkę to przestaniemy nosic maseczki".
@Garztam: od początku sie straszylo, nawet gdy bylo wiadomo ze wirus atakuje glownie starsze osoby i one glownie umierają koscioly jako jedyny byly otwarte... Nawet gdy sie okazalo ze wit c a zwlaszcza D chroni przed cięzkim przechorowaniem nie rekomendowano badan wszystkich starszych ludzi na wit D i uzupelnieniu jej gdyby wyszlo ze mają niedobory. Przekaz byl jeden - szczepionki. Po to by zniszxzyc klase srednią a bogatsi stali sie
@Garztam: mógł Ci się poprawić sen właśnie przez brak fajek, jak najbardziej, bo Twój mózg nie myśli o tym, by zapalić i nie budzisz się w nocy z potrzebą zapalenia. No a licznik jak najbardziej zresetować za każdym razem, jak będziesz miał chwilę słabości, jak najbardziej się liczy ( ͡°͜ʖ͡°)
@Garztam: oj ale nikt nie zakłada że zapalisz za 5 lat, wtedy nawet ta apka już Ci nie będzie potrzebna, chyba że po tym jednym znowu wpadniesz xD zrób sobie postanowienie że nie palisz przez rok, jak Ci się zdarzy zapalić to resetuj, jak nie, to zostaw xd
@Resett: Już próbuję, ale się tym nie chwaliłem ( ͡°͜ʖ͡°) życzę powodzenia. Też nie wypaliłem za dużo, ale nawet jeden to dla mnie porażka i resetowanie licznika. Fajki smakują teraz okropnie i nie dają tego co dawały wcześniej. Nie warto
@Garztam zmień pracę albo branżę na zdalną. Będziesz miał ekstra 40h w miesiącu i więcej energii w tygodniu i w weekendy. Do tego przydalaby sie praca ktorą można łatwo zmienic na innego pracodawce co pozwoli ci robic sobie co jakis czas przerwy od prackowania. Rozwiązanie na już to chodz regularnie 1-3 razy w roku na tygosniowe L4. Takie bonusy z UoP.
Coś tam dodaje, coś tam śmieszkuje, coś tam plusuje.
Zobacz #smiecizglowy improwizorka pisownicza, czyli co bym mówił, gdybym mówił, ale nie mówię, więc piszę.
Prowadzę też tag #codziennymaxpayne
Odkąd odkryłem audiobooki moje życie stało się weselsze. Mogę robić coś w domu i słuchać. Kiedyś jak miałem taką możliwość to słuchałem je w pracy, samochodzie, albo autobusie. Prawie dwa lata nie słuchałem ich w ogóle. Nie miałem takiej możliwości i książki jakie przeczytałem przez te dwa lata to mogę policzyć na palcach.
Jednak czasami widzę komentarze i kręcenie nosem na tę
- W audiobookach uciążliwe jest cofanie jeśli czegoś nie zrozumiałeś a chcesz to zrozumieć.
- Jeśli coś robisz i jednocześnie słuchasz audiobooka to nie ma szans, żebyś obu czynnością poświęcił 100% uwagi.
- Jeśli skupiasz się tylko na słuchaniu audiobooka to spoko.
- Audiobooki nie są dla wszystkich. Niektórzy preferują przyswajanie wiedzy przez czytanie i nic na to nie poradzisz.