Ponad 10 lat w zawodzie, 5 lat studiów, branża która płaci naprawdę dobrze spokojnie top 90-95% ludzi w tym kraju. Doszedłem do sufitu, dalej to już polityka korporacyjna albo własny biznes. Robiłem wszystko jak trzeba. Odkładałem, ETF-y, nie przepalałem. Podwyżki dostawałem. A inflacja przez 5 lat i tak zjadła mi z 25% realnej wartości wypłaty.
Efekt? Stać mnie na kawalerkę. Na 60m żeby zamieszkać z żoną i pomyśleć o JEDNYM dziecku muszę
Efekt? Stać mnie na kawalerkę. Na 60m żeby zamieszkać z żoną i pomyśleć o JEDNYM dziecku muszę








































Kiedyś po każdym posiłku było losowanie: zatrucie, pasożyty czy jednak przeżyję do jutra. Człowiek musiał być czujny.
Dzisiaj ludzie myją ręce, płuczą warzywa i piją wodę bezpośrednio z kranu. Wszystko przewidywalne, żadnego charakteru.
Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio słyszeliście o kimś, kto nabawił się czerwonki po zwykłym obiedzie?
W sumie niby nikt nie zabrania czerpać
Zawsze możesz przestać myć ręce i warzywa, a zacząć pić brudną wodę z kałuży