#muzyka #jazz Poleci ktos coś podobnego do Sun Ra lub Pharaoh Sanders? Nie potrafię znaleźć równie magicznej muzyki. :) awangarda mocno także jest problem
@bonus: Może to? Ogólnie polecam szukać na RYMie w gatunku Spiritual Jazz, ew. szerzej w Jazzie Awangardowym (spiritual to tam jeden z jego podgatunków) i Free Jazzie (również podgatunek awangardy).
Uzytkownicy z czołówki rankingu zmawiali się na wzajemne wykopywanie swoich znalezisk i na minusowanie nielubianych przez nich użytkowników, używając przy tym skryptów.
Najbardziej śmieszy mnie w tym to, że ta pseudobojówka serio wierzyła, że zaspamienie głównej w jakikolwiek sposób zwiększy poparcie dla ich idei. Nie żeby coś, ale głównej wykopu nikt poważnie nie traktuje.
Jeśli wierzyć neuropejskim badaczom, szereg wykopków znajduje się na pograniczu debilizmu. Jest to brutalna prawda, skrywana jednak przez współczesnych piewców braku RiGCz, którzy opanowali wykop.
@tmb28: Może źle się wyraziłem, chodziło oczywiście o tę konkretną, wspomnianą przez ciebie "najgłośniejszą" część, która kształtuje główną w największym stopniu.
Jest kolejny, jeszcze niepublikowany sondaż, a w nim rekordowy wynik PiS. – Oni mają już 49 procent! Nie miejsc w Sejmie, a procent sondażu! – mówi "Faktowi" jeden z posłów. I dodaje, że z ludźmi Kukiza w takim układzie mogliby zmienić konstytucję.
@mess_: Czy wy naprawdę myślicie, że PiS będzie w rządzić w jakikolwiek sposób lepiej? Dziwi mnie to zwłaszcza zważywszy na fakt, że ponoć większość tutaj to "wolnościowcy", a popierają ich etatystyczne pomysły w gospodarce i konsekwentną walkę z liberalizmem światopoglądowym (choć pewnie takiemu "Falangowiczowi" jak ty bardzo się ten drugi element podoba). Rozumiem, że PO rządzi źle, ale PiS to żadna alternatywa.
@zlotychlopak: Czy ja to w którymś miejscu neguję? Po prostu mówię, że PiS nic w tej kwestii nie zmieni. Te osiem lat temu, gdy PiS traciło władzę, też ich wszyscy krytykowali, mówiąc jednocześnie, że "dadzą szansę PO". Nie rozumiem takiego sztucznego podtrzymywania tego duopolu, przecież te partie w gruncie rzeczy są do siebie podobne, wywodzą się z tego samego środowiska, kiedyś pod innymi szyldami za czasów rządów AWS-UW byli w
@zlotychlopak: Pamiętaj też, że to całe obniżanie podatków nie miało by miejsca gdyby nie liberalna Zyta Gilowska, która wystąpiła poniekąd przeciwko przedwyborczym deklaracjom Kaczyńskiego, który przeciwstawiał swoją wizję Polski "solidarnej", Polsce "liberalnej". Dzisiaj już tego w PiSie nie ma, a są jedynie dość absurdalne zapowiedzi chociażby obniżenia wieku emerytalnego, na które zwyczajnie nie ma w ZUSie pieniędzy, i gdyby faktycznie do tego doszło, to wysokość emerytur znacznie by spadła. Taka
@haes82: No to jest jakiś plus, PSL to chyba najgorszy twór na naszej scenie politycznej, grupa bezideowych cwaniaków istniejąca tylko po to, by zabrać jak najwięcej stanowisk. Takie PO chociaż udaje, że coś robi, oni mają wszystko gdzieś.
@zlotychlopak: Uważam, że podatki powinny być docelowo minimalizowane, zarówno dla biednych jak i bogatych. Dowalanie bogatym, dlatego że są bogaci jest zwyczajnie niesprawiedliwe i nieefektywne, bo wielkie koncerny mają pieniądze by zatrudnić doradców podatkowych do ich optymalizacji. Jeżeli nie zgadziasz się z przerzucalnością podatków to może jakoś to uargumentujesz, a nie wrzucasz hehe śmieszny obrazek. Ja po prostu uważam, że obojętnie która warstwa zostanie opodatkowana i tak na końcu cierpi
@Paszko_Rymbaba: Kawał świetnego rocka? Przecież ta płyta, jak i cały zespół, jest przeciętna i wtórna (takie Led Zeppelin w uproszczonej i wygładzonej odsłonie). Przy tym co się wtedy działo chociażby w shoegazie, post-rocku, indie rocku czy neo-psychodelii, to to co grało Guns N' Roses wypada bardzo słabo. Nawet w kategorii takiego prostego rozrywkowego grania znacznie lepiej wypada istniejący wówczas równolegle grunge.
Zresztą klasyczny rock czy heavy metal, opierają się na tych samych schematach.
No właśnie to sprawia, że nie jestem ich wielkim fanem (mówię tu o przytoczonych stylistykach, nie o całym gatunku). Zgodzę się z tym, że wtórność nie przekreśla automatycznie dzieła, ale jednak w sytuacji gdy źródło inspiracji jest pojedyncze, oczywiste i wyeksponowane ciężko jest stworzyć coś naprawdę świetnego i wybijającego się ponad przeciętną. Taki album może być dobry,
@Majestic12: Chodziło mi generalnie o tę epokę, faktycznie np. shoegaze wykrystalizował się później, ale przecież sam pomysł na którym się opierał istniał już w latach 80, czy to co grało np. Sonic Youth, czy Jesus And The Mary Chain aż tak bardzo odbiega od np. My Bloody Valentine? Mogę zastąpić wymienione gatunki po prostu alternatywnym rockiem, bo w nim obecne były już wtedy te elementy o które mi chodziło. Zgodzę
@jamtojest: Ej ale te podgatunki nie były wcale tak odległe, rozwijały się w podobnym okresie co Gunsowy hard rock i były dość popularne, nie wiem co ma do tego "necrogrindcore". Przywołałem je, bo chciałem poprostu przekazać co z tego okresu uważam za lepsze, żeby nie było że krytykuję cały rock czy nie mam żadnych argumentów.
Nie bardzo rozumiem o co się do mnie przyczepiłeś, że wyraziłem swoją opinię? Czyli co,
@jamtojest: Faktycznie, jedyne co łączy te gatunki to ramy czasowe i przynależność do muzyki rockowej, i tylko dlatego je porównywałem. Nie mógłbym przywołać tu wymienione przez ciebie zespoły bo po prostu nie przepadam za ogółem hard rocka lat 80, więc sięgnąłem po coś żeby nie oskarżono mnie o negowanie jakości całego rocka lat 80/90.
Głównym zespołem do którego porównałem Gunsów nie był nikt im współczesny, a Led Zeppelin z racji
@jamtojest: Niby jest w tym co piszesz trochę racji, ale po prostu te elementy nie robią na mnie wrażenia. Sam, kiedyś gdy dopiero zaczynałem poznawać rocka słuchałem Gunsów i mi się to podobało, ale z czasem gdy lepiej poznałem gatunek i multum jego nurtów takie granie straciło w mych uszach na sile i świeżości, bo zwyczajnie znalazłem całą masę muzyki oddziałującej mocniej na moją wrażliwość.
20 minutowy koncert na stadionie Wembley został wybrany najlepszym rockowym występem na żywo w historii muzyki.
No już bez przesady, z łatwością można wymienić dziesiątki lepszych ( ͡°ʖ̯͡°) Nigdy nie rozumiałem robienia z Queen półbogów, nagrali trochę dobrych rzeczy (Bohemian Rhapsody, The Prophet's Song, ogólnie dwie pierwsze płyty + A Night At The Opera), ale też sporo znacznie gorszych (większość ich przebojów w stylu Radio Gaga
@rasta: @edgar_k: Dla mnie generalnie najlepsze koncerty to takie które są w jakiś sposób twórcze, tutaj tak naprawdę po prostu odegrali utwory ze swoich płyt, a niektóre zespoły potrafiły np. z dwuminutowej piosenki zrobić na żywo jam session trwające prawie pół godziny. Dzięki temu takie występy nabierały własnej tożsamości i były czymś znacznie bardziej interesującym pod względem muzycznym. Tutaj o ile mamy bardzo dobry występ to robienie z
Jestem zawiedziony gdy zespół wychodzi i tylko odgrywa samą muzykę
Dla mnie mogliby nawet robić salta przez płonące obręcze, jeżeli grana przez nich muzyka byłaby słaba to nigdy nie nazwałbym tego dobrym występem. Ta "magia" o której mówisz jak dla mnie powinna objawiać się właśnie w tym co grają, a nie jakie show robią.
magia poprzez improwizajce, aranżacje, rozbudowane instrumentarium itp to dla mnie szoł
No to pełna zgoda w takim razie, sam to napisałem dwa posty wcześniej, tylko wtedy nie rozumiem co ma do tego to wchodzenie na rusztowanie. Mi nie chodzi o to że muzyka ma być "sucha" i odegrana dźwięk w dźwięk, po prostu czepiłem się robienia show poprzez rzeczy z muzyką niezwiązane, w celu rekompensowania jej braków.
@nokash: Ja z kolei wchodzę od strony fusion. Zawsze dużo słuchałem rocka, a to jest takie jego przedłużenie w jazzie. Jak jesteś w podobnej sytuacji to chyba nie ma lepszego sposobu.
@NTmax: Czyli co, gdyby to samo co grało Tangerine Dream zagrać na gitarach, to nagle z "produkcji" stałoby się "żywą muzyką"? Podaje akurat taki przykład, bo niemiecka elektronika w tamtych czasach była mocno związana z rockiem.
"Tego lata róże są błękitne; lasy są ze szkła. Ziemia udrapowana w swoją zieleń robi na mnie równie małe wrażenie jak upiór. Żyć albo nie żyć to rozwiązania urojone. Istnienie jest gdzie indziej."
Poleci ktos coś podobnego do Sun Ra lub Pharaoh Sanders? Nie potrafię znaleźć równie magicznej muzyki. :)
awangarda mocno także jest problem
Ogólnie polecam szukać na RYMie w gatunku Spiritual Jazz, ew. szerzej w Jazzie Awangardowym (spiritual to tam jeden z jego podgatunków) i Free Jazzie (również podgatunek awangardy).