Srogie refleksje mnie naszły z nudów. Nie jest to nic odkrywczego ale jakiś czas temu koleżanka nazwała mnie kura domowa, nawet o tym pisałam.
Ona sama jest feministką. Dzięki kobietom takim jak ona słowo feministka ma bardzo negatywny oddźwięk.
Ona uważa feminizm za smycz, która trzyma się kobietę aby robiła i zachowywała się tak jak się oczekuje i co zabawne nawet tego nie zauważa. Musisz być kobietą sukcesu, niezależna i nie zrozumie mnie źle nie ma w tym nic złego o ile nie zmusza się inne kobiety do tego stylu zycia.
Ja odbieram feminizm zupełnie inaczej. Jako wolność wyboru i wolność bycia kim się chce. Kura domowa, business women, matka 7 dzieci, kierowca tira. O to moim zdaniem w tym chodzi. Nie o trzymanie kobiety za pysk przez inne kobiety bo podział obowiązków w domu musi być 50/50 bo jeżeli nie jest to jesteś służącą faceta. To chore. U mnie ja gotuję, ja sprzątam, ja zajmuję się domem. Niebieski ma pracę, która jest stresująca i nie chce mu jeszcze stać nad głową jak kat z workiem śmieci do wyniesienia.
Ona sama jest feministką. Dzięki kobietom takim jak ona słowo feministka ma bardzo negatywny oddźwięk.
Ona uważa feminizm za smycz, która trzyma się kobietę aby robiła i zachowywała się tak jak się oczekuje i co zabawne nawet tego nie zauważa. Musisz być kobietą sukcesu, niezależna i nie zrozumie mnie źle nie ma w tym nic złego o ile nie zmusza się inne kobiety do tego stylu zycia.
Ja odbieram feminizm zupełnie inaczej. Jako wolność wyboru i wolność bycia kim się chce. Kura domowa, business women, matka 7 dzieci, kierowca tira. O to moim zdaniem w tym chodzi. Nie o trzymanie kobiety za pysk przez inne kobiety bo podział obowiązków w domu musi być 50/50 bo jeżeli nie jest to jesteś służącą faceta. To chore. U mnie ja gotuję, ja sprzątam, ja zajmuję się domem. Niebieski ma pracę, która jest stresująca i nie chce mu jeszcze stać nad głową jak kat z workiem śmieci do wyniesienia.








W maju jestem zaproszona na wesele, jest to taka dalsza kuzynka, mamy kontakt, ale sporadyczny. Na początku roku zarejestrowałam się na Sympatii, bo hehe trzeba sobie znaleźć kogoś na wesele, ale jakie moje było zdziwienie, kiedy zauważyłam na ludziach w okolicy profil Pana Młodego. Pomyślałam, że być może kiedyś miał i po prostu sobie nie usunął, ale po dwóch dniach zauważyłam regularne logowanie na tym koncie, nie chciałam wchodzić na profil z mojego konta, założyłam jakiegoś fejka i ma tam bardzo dużo opisane o siebie, jakiej chce partnerki, że szuka miłości i tak dalej. Powiem wam, że kompletnie nie wiem co z tym zrobić, informować Pannę Młodą? Nie chce kwasu, ale z drugiej strony po co komuś konto na portalu, który jest typowo do szukania miłości. Nie wiem może przesadzam, bo to tylko konto, ale sama będąc zdradzona, lekko mnie to alarmuje.
#zwiazki #sympatia #badoo #niebieskiepaski #rozowepaski
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Jakby byla taka sytuacja to sama wolalabym wiedziec PRZED slubem, PO to nie wiem.
A im wczesniej zdradzany sie dowiaduje tym lepiej (oczywiscie nie dla zdradzajacego xD).
Jakie niby sa konsekwencje z dowiedzenia się? Ze nie marnuje sie zycia z oszustem?
Albo marnuje, ale to swiadomy wybór.
Sa tez konsekwecje nie powiedzenia prawdy, musialabym sie od osoby zradzanej odsunąć bo mimo wszystko musialabym ja utwierdzac w kłamstwie. I po prostu klamac. A tego zniesc bym nie mogla.
Czy jestem mloda i nie znam zycia? Tak w porownaniu do osoby, ktora ma lat 50 pewnie mniej widzialam.
Ale wiem, ze z pasozytem uczuciowym żyć bym