Nawet jak nie będzie kredytów 0% i zostanie tylko wolny rynek to generalnie deweloperzy mogą spać spokojnie. Każde mieszkanie można bez problemu dalej sprzedać, klient będzie. Trik polega wyłącznie na tym, aby ustawić taką cenę, aby ktoś kupił.
Nie zapomnijcie zasubskrybować i kliknąć w dzwoneczek.
Pochodzę ze wsi na pograniczu woj.lubelskiego i mazowieckiego, w tamtych rejonach mieszkałam całe życie i mam tam rodzinę. 3 lata temu z powodu pracy hybrydowej musiałam dojeżdżać do Krakowa, co mnie zaczęło męczyć, słaby dojazd, nie miałam gdzie nocować, więc kupiłam tam mieszkanie. Niedługo się wprowadzam, ale cały czas mam w głowie, że to nie Wawa. Do Wawy z rodzinnego domu miałabym bliżej i lepsze połączenia. W dodatku Krk średnio mi się
@laverne00: zależy, gdzie mieszkasz i pracujesz tak naprawdę. Jak gdzieś na obrzezasz i musisz stać w korkach lub męczyć się w komunikacji codziennie to gwarantowana nerwica i depresja. Jak mieszkałem na Hucie i dojeżdżałem na Łagiewniki do pracy, to byłem chodzącym trupem
Teraz mieszkam praktycznie w centrum, do pracy dojeżdżam w 10 minut rowerem, i chwale sobie. W lecie przed pracą popływać na Zakrzówku, wieczorem se wyjść nad Wisłe czy
Przydałby się (ul. Swoszowicka) zakaz wjazdu albo szlaban tylko dla służb. Kierowcy jeżdżą tamtędy bez przerwy omijając korek na Kamieńskiego. Pluję na nich.
@dddobranoc: @DerMirker zdarzało się, że stali, ale to raz na miesiąc jak nie rzadziej.
I tak bardziej niż sporadycznie przejeżdżające auta bardziej mnie wkurzają spacerowicze, którzy po zmroku se tam łażą bez żadnego oświetlenia albo odblasku. A rowerzyści bez świateł tam to już w ogóle samobójcy
Nieruchomosciwe świry jedno mi nie daje spokoju. Ostatnio dużo miałem czasu na bezrobociu i w chvja waliłem trochę i miałem czas siedzieć całe dnie na tagu. Ale od tego tygodnia sobie zapi3rdalam w robocie i oprócz tego że mi się percepcja zmieniła że wszyscy mają generalnie te nieruchomości w dupie i za bardzo nie są świadomi nawet jak działa gospodarka i ekonomia i akceptują ceny jakie są żarcia w
@pysznewpierdalator: jak pracujesz w jakimś rozdętym korpo, to często robotę na cały dzień można o-----ć w pół godziny, resztę można poświęcić na szkalowanie uczuć deweloperski
Cześć Mirki, wiem że tu same zarobasy z willami ale tak spytam.
Jak zyliscie/żyjecie w domu rodzinnym z rodzeństwem i na ilu metrach? Mamy sobie 52 metry, trzy pokoje i niedawno nam się urodził drugi bejbik. Spłaciliśmy krechę za ten kwadrat, brać się znowu kolejnej nie chce, tym bardziej pół banki za jakiś domek.
Dajecie radę na jakichś takich niewielkich metrażach? Na razie
@AnalLog: Póki dzieciaki są młode, to nie ma problemu. Myślę, że taka górna granica to te 15 lat, kiedy prywatność jest dużo bardziej pożądana ( ͡°͜ʖ͡°)
#nieruchomosci Następnym tematem grzanym na tagu po deweloperach i rentierach powinny być administracje i spółdzielnie mieszkaniowe.
To, co się dzieje z czynszami, to się w pale nie mieści. 800 zł haraczu miesięcznie za przywilej mieszkania w wielkiej płycie z lat 70, gdzie klatka jest malowana raz na 10 lat to jakiś nieśmieszny żart. Bytem kiedyś przypadkowo świadkiem zjazdu zarządu jednej z większych takich spółek w Krakowie - dziady każdy z
@LatajacyJeczmien: Tak samo z kościołem katolickim - czy to przypadek, że liczba nowych księży spada wraz z rosnącą akceptacją społeczną homoseksualizmu? ( ͡°͜ʖ͡°)
Nie zapomnijcie zasubskrybować i kliknąć w dzwoneczek.
#nieruchomosci
A nie czekaj