#bezsennosc lub raczej problemy z zasypianiem od jakiego czasu mi towarzyszyły. Nie sztuka chlupnąć lub przypalić przed snem no to nie sen wtedy jest.
Po dość wielu próbach ustawiłem sobie taki stack na spanko, jak niżej. Oczywiście każdy może mieć inne potrzeby dawki itp. Zaletą jego jest, że to działa od razu bez żadnych xx tygodni brania, przynajmniej u mnie. Testowałem różne ashwagandhy i inne magiczne zioła. Kudzu jakieś itp. Bez
@De_Fault: i co, będziesz to walił całe życie? Coraz większe dawki, żeby coś poczuć? Jesteś na równi pochyłej i lepiej z niej zejść, póki jeszcze możesz.
Po latach walki bezsennością i nabycia takiej wiedzy, że jestem encyklopedią informacji na temat snu i mógłbym doktorat zrobić z tego to wiem już, że sprawa bezsenności jest prosta.
Jak Ci nie zależy to zaśniesz. Jak Ci zależy to nie zaśniesz.
Problem w tym, że nie da się sobie wmowic, ze Ci nie zalezy. Mózg się kapnie. Żadne techniki nic nie dadzą.
Bezsenność mnie dobija, nie wiem już co robić. Nie jem na noc, ograniczam przed spaniem telefon/kompa, czytam parę stron książki, 2-3h przed popracuję trochę w ogrodzie, kładę się o 22 a i tak kręcę się do 1-2 w nocy, a o 6 trzeba wstawać do kołchozu i cały dzień jak zombie #bezsennosc
Po dość wielu próbach ustawiłem sobie taki stack na spanko, jak niżej. Oczywiście każdy może mieć inne potrzeby dawki itp. Zaletą jego jest, że to działa od razu bez żadnych xx tygodni brania, przynajmniej u mnie. Testowałem różne ashwagandhy i inne magiczne zioła. Kudzu jakieś itp. Bez