@Miedziany_Brodacz: proponuję obejrzeć Zeitgeis. Wątek trzech mędrców i nie tylko, jest całkiem ciekawie wytłumaczony. Jest to oczywiście interpretacja i nie każdy musi się z nią zgadzać, niemniej bardzo ciekawa.
Tajemnicze prekolumbijskie budowle Sacsayhuaman i Ollantaytambo znajdujące się na terenie dzisiejszego Peru wskazują, że przy ich budowie użyto zaawansowanej technologii. Te niezwykłe fortece i kompleksy murów składają się z setek znakomicie dopasowanych do siebie kamieni o wadze nawet do 350 ton. Megality transportowano z kamieniołomów oddalonych o kilkanaście kilometrów, a następnie bez zaprawy i bez użycia zaawansowanych narzędzi obrabiano je w taki sposób, że kamienne mury wyglądają jak dopasowane puzzle. W enigmatycznych
@solo_ta: z tego co kojarzę to Inkowie znali koło jako takie. Ten mit powstał ponieważ nie używali pojazdów kołowych, a wynikało to z ukształtowania terenu na którym się osiedlili - same góry tak naprawdę, a więc stopnie, mostki linowe etc. Ciężko w takich warunkach "furmanką" się przemieszczać jeśli dodasz do tego fakt, że zwierzęta pociągowe - konie - sprowadzili dopiero Hiszpanie, wcześniej korzystali z uprzejmości lam, to wszystko się ładnie
@NoKoments: zgadzam się co samego homo sapiens (choć niektóre źródła podaja nawet 400k lat ale to nie jest sednem tematu). Nie zmienia to faktu, że cywilizacja (Inkowie) której najwyższym osiągnięciem w przypadku uzbrojenia jest drewniana maczuga nabijana kamieniami, łuk i krzemienny nóż, raczej nie pasuje do zaawansowanej inżynierii materiałowej. Do tego kwestia transportu, tu jest większy problem. Wiem, że udowodniono doświadczalnie transport bloków do Stonehenge. Jednak transport na okrąglakach i
@Metzger3: proponuje głęboki wdech bo Ci żyłka pęknie ( ͡°͜ʖ͡°) Większość ludzi, która dokonała przełomowych odkryć zrobiła to dlatego, że wyłamała się ze sztywnych ram narzuconej jedynej słusznej koncepcji. Myślisz, że gdyby Archimedes, da Vinci, Cugnot, Mendel, Morgan, Watson, Crick i wielu wielu innych przed nimi jak i po nich, stosowali się do jedynej słusznej i obowiązującej koncepcji naukowej pisałbyś teraz w internecie albo
@Zuben: myślałem, że pytanie dotyczy czasów obecnych. Mój błąd, źle zrozumiałem. Za dużo się wczoraj działo i chyba z rozpędu napisałem odpowiedź nie czytając całej dyskusji.
Nieszablonowe myślenie, jakie próbujesz tutaj obronić polega na wyjaśnianiu wszystkiego poprzez siły nadnauralne.
@Metzger3: nie, ja bronie prawa do wyrażania własnych opinii. Nawet jeśli są niewygodne dla większości, ponieważ dopóki ktoś definitywnie nie udowodni swojej teorii dalej pozostaje ona teorią, więc można z nią dyskutować. Nie twierdzę od razu, że broniłbym kogoś kto twierdzi, że mrówki zbudowały piramidy, co to to nie (nie wierzę też w zjawiska nadnaturalne i tym
@NoKoments: i tu trafiłeś w punkt, nie pomyślałem o przypadku Chińczyków. Z drugiej strony spójrz jak rozwinięci byli też w innych dziedzinach. Nie mówię, żeby od razu doszukiwać się prochu wśród inkaskich wynalazków, jednak w przypadek Chin pokazuje, że jeśli cywilizacja osiąga pewien poziom techniczny to widać go też w innych dziedzinach.
Inkowie używali miotaczy oszczepów (podobnych do azteckich atatli)
Jak rozumiem chodzi Ci o atlatl? Nie jest on czymś
Dla wszystkich zainteresowanych genetyką na poziomie zaawansowanym (i nie tylko) szkoły średniej. Można się paru ciekawych rzeczy dowiedzieć. Polecam :)
W ciągu dwóch stuleci od reformacyjnej eksplozji kraje protestanckie zdystansowały gospodarczo państwa katolickie. W Polsce rzadko stawiano pytanie o to, co by było, gdyby to jednak obóz reformacyjny odniósł w I Rzeczpospolitej zwycięstwo.
Witam mirków, jak obiecałem, tak wrzucam pamiętnik mojego pradziadka Wojciecha Jekiełka. Rękopis na ok. 50 stron, na bierząco go przepisuję na druk, żeby było wygodniej czytać.
Pradziadek urodził się w 1887 roku, opisał tu emigrację w niemczech, realia kapitalistycznej ameryki z początku wieku (jest co nieco o Henrym Fordzie u którego pracował jego brat), walki na frontach I wojny światowej, II wojna światowa. Ciekawe jest to, że przełom XIX i XX wieku, widziany oczami zwykłego,