Lubię, jak wchodzę do pracbazowego kibla na poranne posiedzenie. Dwie kabiny zajęte. I tak siedzą po cichutku lokatorzy tych kabin. Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie. Że oni niby tu tylko hehe nosa wydmuchać. Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów. I tak wyczekują. W ciszy. Wtedy wchodzę ja, niczym komendant na posterunek. Zasiadam na tronie i w pełnej oprawie dźwiękowej robię to, po co tu przyszedłem. Wtem z otaczających mnie
@labla: prawidlowo, robie na lotnisku i tez mialem cringe pierwszy miesiac ale teraz czuje sie wolnym czlowiekiem nieograniczobym lekiem przed z--------m sążnego bączura jak git a nie popierdywanie jak frajer
Pewna kobieta kupiła sobie dużą szafę. Radość jednak wnet przeszła w irytacje, gdyż za każdym razem po przejechaniu tramwaju obok bloku otwierały się drzwi owej szafy. Zadzwoniła więc po fachowca.
- Dobra, to weź mi panie od razu p---------l, bo prawdopodobnie pan nie uwierzy, że czekam tu na tramwaj.
@kapitankebabownik: "Dobra, wal Pan w morde, bo i tak nie uwierzysz, że czekam tu na tramwaj".
Kawały masz bardzo dobre ale czasami dajesz ich dziwne wersje, albo zbyt długie najczęściej które utrudniają jego powiedzenie "na żywo' bądź psują jego efekt. Ale staraj się dalej!