Takie już są uroki życia w państwie położonym głównie na atolach (poza Tuvalu, republikami w przeważającej mierze znajdującymi się na atolach są Kiribati i Wyspy Marshalla na Pacyfiku oraz Malediwy na Oceanie Indyjskim). Przy wysokim przypływie można skakać do oceanu bezpośrednio z ulicy.
Atol jest to, w dużym skrócie, pas ziemi (a raczej piachu) powstały w wyniku zapadania się wygasłego wulkanu, wskutek czego nagromadzone wokół niego koralowce i gleba zostały wyparte na powierzchnię, często tworząc wewnątrz spektakularną lagunę. Jednak poza niewątpliwym atutem iście rajskich widoków, życie na atolu przypomina raczej usłaną trudami walkę o przetrwanie. Czym dłużej zaznajamiam się z lokalną codziennością, tym częściej zastanawiam się, dlaczego ktokolwiek kiedykolwiek mógł podjąć decyzję o osiedleniu się właśnie tutaj. A następnie odwracam wzrok ku tafli wody i chyba zaczynam rozumieć, że w tym szaleństwie jedyną metodą musiała być ta błękitna laguna.
Temat















Jeśli ten wpis osiągnie 16384 plusów, dodam go jeszcze raz z podwojoną ilością Czarnobiałkowów i niespodzianką ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Poprzedni wpis
#heheszki #czarnobialkow #glupiewykopowezabawy
źródło: comment_TrVoyptmlmkQVB6wCqsJ03w4sYdthqhv.jpg
Pobierzźródło: comment_ThBx6ZkZliRt2SmcUiGr8HJ32wcthr93.jpg
Pobierz