Mam już tutaj sporo znajomych Rosjan i przynajmniej wszyscy, których znam, mają taki ciężki do opisania wstyd. Koleżance, która przeprowadziła się ostatnio do Tbilisi, jest ogólnie ciężko, wciąż próbuje się odnaleźć. Z takich ciekawszych rzeczy, to dziwnie jej z tym, że w kraju tak dużo ludzi mówi do niej po rosyjsku, bo przecież to nie jest ich język.
W sumie wkleję komentarz, który napisałam jakiś czas
@moby22: A, i ten, miliona na pewno nie ma xd Nawet pół nie ma, o ile nie przyjechało w ciągu ostatniego miesiąca ponad 300 tysięcy xd Ale tyle ile jest to i tak za dużo, dla kraju który ma 3,7 miliona. Comon Ceny wciąż szybują w górę. Gdzieś czytałam, że już ciężko znaleźć mieszkanie bez jakiejś umowy na pół roku minimum W Batumi w życiu bym teraz nie zamieszkała, bo
@the_BILL: Weź pod uwagę, że większość Rosjan, która tutaj mieszka jest pro-ukraińska. Często wstydzą się swojego pochodzenia, bardzo rosyjsko brzmiącego nazwiska, albo mówią, że są z Moskwy mając nadzieję, że komuś jednak nie kliknie, że to Rosja. Dosłownie wczoraj poznałam przesympatycznego pana, który ze wstydem przyznał, że mimo tego, że jest Ukraińcem, 20 lat temu podjął decyzję o przeprowadzce do Rosji. Teraz jest tutaj z żoną Ukrainką i zmierzają tu
Usłyszał od lekarzy, by zająć się pogrzebem i pożegnać z rodziną. Były mistrz świata w skoku o tyczce Tim Lobinger nie ukrywa, że to dla niego ostatnie tygodnie życia. - Nie ma ratunku - mówi były sportowiec chory na białaczkę.
@Nordri: Ciężko się o tym pisze, ale kiedyś, gdy znajomy leżał w szpitalu chory na białaczkę, zagłębiłam się w statystyki. W Polsce mamy bardzo dużą zachorowalność na sepsę, większy procent niż w innych krajach europejskich. Powiedziałam rodzinie, że w razie W, bezpieczniej leczyć się za granicą. Znajomy zmarł na sepsę, nie miał wtedy nawet 25 lat.
@Furox: Dziękuję Ci bardzo za ten komentarz :) Nie dają mi jednak spokoju te dane o zachorowalności na sepsę. Czy winna jest tylko sterylność szpitali? Jak to widzisz?
Liczba przypadków nie maleje, przeciwnie ona rośnie, bo jest coraz więcej osób starszych, czy też z osłabioną odpornością. Maleje natomiast liczba zmarłych, czyli zwiększa się skuteczność leczenia. Szybkie rozpoznanie i działanie terapeutyczne zarówno w USA, jak i w Zachodniej Europie skutkuje mniejszą śmiertelnością
@MienciuskiPajonk: nie no, z tymi złotówkami na ścianach to poważna sprawa, trzeba kraj reprezentować xD restauracja wygląda mega sympatycznie, będę pamiętać na przyszłość :)
@blvckie: Mieszkam tutaj. Turyści, to zależy od miasta, ale w Tbilisi i Batumi pełno rosjan. Żadnego chaosu na lotniskach nie ma. Ceny ciągle rosną, a dodatkowo lari się cały czas umacnia, a złotówka słabnie.
@dalminizm_babci_w_darlowku: pani kochana*? xD Bezpiecznie. Nawet bardzo. Tylko z dogadaniem się możesz mieć problem. O Armenii niestety mało wiem, ale na pewno jest tam trochę inna kultura, raczej mniej bezpiecznie.
@yosemitesam: hej, widzę to info o niewpuszczaniu mężczyzn od wczoraj, ale z mało wiarygodnych źródeł. Sprawdzałam w lokalnych newsach i nic tam nie ma. Skąd masz swoje info?
@nswl015: @Fan_Morawieckiego: nieaktualne mocno z tym Batumi. Kilka dni temu rozmawiałam nawet z kolegą Gruzinem (tutaj, mieszkam w miasteczku 20min od Batumi) i się ze mną zgodził, że w Batumi same rosyjskie twarze i coraz mniej Gruzinów widać. Ale tak, raczej wszyscy będą do Ciebie po rosyjsku mówić jak coś, to "polonetidan war, wer gawige" to "jestem z Polski, nie rozumiem" xD
Jeden z barów w stolicy Gruzji postanowił zamknąć się na klientów z Rosji, którzy popierają Władimira Putina i wojnę w Ukrainie. Obywatele Federacji Rosyjskiej potrzebują do wejścia do środka specjalnej przepustki.
@N331: @ws60: Niestety. Mieszkam w małym Gruzińskim miasteczku i sytuacja nie jest tutaj taka czarno-biała. To ogólnie prawda, że to jeden z barów. Większość będzie chciała cię obsłużyć po rosyjsku, a już niejeden raz zdarzyło mi się, że ludzie byli mniej lub bardziej podirytowani w moją stronę, że nie znam rosyjskiego. Standardem jest, że nawet jak mówisz po gruzińsku, to sporo odpowie po rosyjsku.
@Szatanizacja: no tylko, że jak tagujesz #gruzja, to te ścieżki są tutaj często bez sensu :( Są, ale jak się przyjrzysz, to tylko na jakichś odcinkach - a potem już sobie jakoś radź. Może pomogą osobom starszym/słabowidzącym, ale mam wrażenie, że w praktyce dla osoby niewidomej są mało użyteczne, nie mówiąc już o przechodzeniu przejściem dla pieszych... Niestety sporo miejsc jest też niedostosowana dla osób poruszających się
@Szatanizacja: masz absolutną rację, ale to też byłby normalny komentarz jakby ktoś zwrócił uwagę, że jeżeli rower był kupiony do jazdy w Wypizdowie Górnym, to trochę szkoda, bo rower zarąbisty, ale wieś jest cała w bagnach :p
@Bartoni: fajnie, że o tym piszesz :) Jako Polka mieszkająca w Gruzji, potwierdzam! Niestety sporo tu ostatnio przeczytałam negatywnych komentarzy na temat Gruzinów, które mało co mają wspólnego z rzeczywistością, a wszystko przez jakiś odsetek społeczeństwa, który wyjechał np. do Polski (i np. próbuje okraść Anitę Włodarczyk :p) i robi kiepską famę całemu narodowi. To coś jak Polacy złodzieje aut w Niemczech, albo polska patologia na robotach w UK. Prawda
@vismaiorr: właśnie sprawa jest bardziej skomplikowana, bo żyje tu sporo Rosjan. Sporo Gruzinów ma kolegę/koleżankę Rosjankę, ja już też. Do tego pojawia się syndrom sztokholmski, zwłaszcza u starszych 60+, którzy potrafią oglądać kacapską telewizję non stop. Sporo ludzi, a większość wśród starszych, zna Rosyjski na komunikatywnym poziomie, a angielski albo bardzo słabo, albo w ogóle. Ogólnie tylko młodzi do 30 lat mówią po angielsku, ale też zdecydowanie nie wszyscy. Zarówno
@vismaiorr: Jeszcze dodam, że raz srogo wyglądająca starsza pani kucharka, zrobiła się prawie agresywna w moją stronę, że rosyjskiego nie znam XD powiedziała, że "my tu lubimy rosyjski ᕦ(òóˇ)ᕤ", a ja do niej "rosyjski, tttaa? ( ͡º͜ʖ͡º)", na co ona: "( ಠ_ಠ) język.", ale potem mi koleżanka Kate z Moskwy przetłumaczyła, że babsko powiedziało,
@vismaiorr: no wszyscy mają bekę z Gori XD, bo tam się Stalin urodził i niektórym zwłaszcza tam o--------a i robią wiece na jakieś rocznice Stalina, albo msze w jego intencji czy coś xD mała garstka ludzi oczywiście, ale jednak a młodzież jest spoko, zwłaszcza ci około 15 lat, tu mowa o dziewczynie lat 14:
ciekawostka, w gruzińskim nie ma on/ona, jej/jemu, ani nic takiego, język bardzo gender neutral, byłby raj dla niektórych, gdyby nie to, że społeczeństwo trochę bardziej konserwatywne od naszego polskiego :p @vismaiorr:
@vismaiorr: i góry, i morze, i domowe wino i haczapuri i czurczhele :) i warzywa i owoce, w porównaniu z którymi te w Polsce takie trochę plastikowe także koniecznie, przylatuj!
hm... konserwatyzm czy patriarchat... chyba trochę obydwa... ale to się zmienia, jak to mój kolega Gruzin ujął, w Tbilisi 80% jest normalnie, w Batumi 60-70%, ogólnie bardziej religijne społeczeństwo, ale zarazem na podwójnych
Mam już tutaj sporo znajomych Rosjan i przynajmniej wszyscy, których znam, mają taki ciężki do opisania wstyd. Koleżance, która przeprowadziła się ostatnio do Tbilisi, jest ogólnie ciężko, wciąż próbuje się odnaleźć. Z takich ciekawszych rzeczy, to dziwnie jej z tym, że w kraju tak dużo ludzi mówi do niej po rosyjsku, bo przecież to nie jest ich język.
W sumie wkleję komentarz, który napisałam jakiś czas
Nawet pół nie ma, o ile nie przyjechało w ciągu ostatniego miesiąca ponad 300 tysięcy xd
Ale tyle ile jest to i tak za dużo, dla kraju który ma 3,7 miliona. Comon
Ceny wciąż szybują w górę. Gdzieś czytałam, że już ciężko znaleźć mieszkanie bez jakiejś umowy na pół roku minimum
W Batumi w życiu bym teraz nie zamieszkała, bo