Eh, muszę to zrobić. Ten januszex mnie dobija. Obiecują podwyżkę od 5 lat i nic. Przychodzę dzisiaj z wypowiedzeniem umowy. Zobaczymy co szef na to powie. Jestem aktualnie jedyną osobą na dziale która bez niczyjej pomocy da sobie radę, bo reszta to nowe osoby. Miałem je uczyć, ale wali mnie to. Obieram od razu cały mój urlop i wypadam z tego gówna zwanym firmą. Po 16 opiszę wam co i jak.
W sprawie zamachu, nie bawię się w spekulacje ustawka czy nie. Może Trump jest tak wspaniałym reżyserem, ze znalazł idiotę, który da się zabić za kilka tysiecy dolarów, ale musi być jednoczesnie snajperem, by zranił niegroźnie, ale nie zabił, by było bardziej wiarygodnie. Widzę tam coś gorszego Bierność służb, bo tam było sporo osób i ludzie widzieli, jak ten gosciu na dachu robi coś podejrzanego a ci co wiedzą jak obchodzić sięz bronią, nawet krzyczeli,
@i_teraz_wchodze_ja_caly_na_bialo: Tam był brak komunikacji. Takie spotkania ochrania kilka służb. Wielu jest też wmieszanych w tłum w prywatnych ciuchach. Podejrzewam, że po prostu myśleli, że "ten snajper", to pewnie z lokalnej policji, albo wojska, albo jeszcze innego FBI. Komunikacja zawiodła.
Największy żyjący psionik, czarnowidz i wirtuoz prekognicji Krzysztof "Zacier" Jackowski, nie przewidział zamachu na McDonalda Trumpa. Dlaczego nie opowiedział nam o tym, ze szczegółami w swojej wizji? Proszę o przemyślane odpowiedzi i zapraszam do dyskusji, bo jest o czym #ator #jackowski #szury #polityka #trump #heheszki
@konondrom2137: Kocham, po prostu kocham fragment 0:10, kiedy po raz trzeci mu się nie udało powiedzieć i to na mikrosekundę, aż nim wstrząsnęlo! Sam jest zaskoczony poziomem swojego debilizmu. Ten ułamek sekundy, mówi nam więcej o Bydlaku Złotej Ronczce, niż tysiące nagranych gniotów zaśmiecających serwery JtJu. Jest w tym coś magicznego, fascynującego i prawdziwego za razem, Ostatnie neurony w pustej bani walczą, aby wypowiedzieć, jedno proste zdanie... a i tak
@Wookash071: smród skąd się bierze? Z tego co się gotuje, jak wietrzy, czym sra, gdzie pierdzi, czy się jara faje, czy się myje, czy się pierze, czy się sprząta czy tylko kurze wyciera. Dość prosto odpowiedzieć sobie manto pytanie.
@Wookash071: nie do końca. Miałem sąsiada co jego matka pracowała w mleczarni a stary jeździł pekaesem. Oboje jarali szlugi i chlali. Dodatkowo ona waliła kazeiną z pracy a on starymi skarpetami. Dodaj se to wszystko do kuchni bez okien, umiarkowanej higieny i małego metrażu. Przez kilkadziesiąt lat ich bytności smród wżarł się w mury.
#