Pragnę uspokoić wszystkich, którzy się nie spisali, że nic straconego. Właśnie przed chwilą dzwonił do mnie rachmistrz, który poprosił tylko o adres i przesłanie zdjęć obu stron dowodu i powiedział, że wszystko już załatwione i się pożegnał. Miło, sprawnie i bez nerwów, więc kto nie zdążył, niech się nie martwi :) (Miał wschodni akcent, więc pewnie zatrudnili tylu rachmistrzów, ilu dali radę)
Jak byłam mała to po wsi często jeździł samochód z Family Frost. Kojarzył się z jakimś niespełnionym marzeniem, ale lodów nie dało się kupić na sztuki jak w amerykańskich filmach i trzeba było zgrzewkami. Koleżanki babka kupowała po kilkanaście różnych smaków i zapychała tym zamrażarkę, ale koleżance nie można było, bo to dla Radka, w sensie takiego studenta co był jej wujkiem i najmłodszym bratem ojca i przyjeżdżał do domu na wakacje,
Moderacja usunęła mój post (6k plusów na Mirko, jakie to bogactwo, w CV miałbym co wpisać...), w związku z tym wrzucę go jeszcze raz w komentarzach dla tych, co nie poczytali :D
@MamByleJakiNick: bo zbyt wiele zasobów (czas, środki) zainwestowałem w swoje życie tutaj, żeby to w taki łatwy sposób zmarnować. dopóki nie przygotuję sobie miękkiego lądowania gdzieś indziej, będę tu siedział i się w------ł bo nie mam zamiaru zaczynać od zera.
Rok 2037, 14 marzec: Za doniesienie na sąsiada, który przyjął tylko 2136 dawek szczepionki Pfizera, rząd pozwala wyjść na 30 minut na dwór. Co każdą dzielnicę odgrodzoną od innych 5 metrowym płotem z drutem kolczastym na szczycie, uzbrojony patrol policji pilnuje każdego przejścia na trzy zmiany, skanując nadajnik na szyji każdego człowieka zamontowany na stałe. Nowa dawka co 1137 godzin jest podawana przez malutkie drony latające do wszystkich obywateli. Nieprzyjęcie grozi karą
@bakus_biszkoptowy69: Czternasty marzec? To jest według jakiegoś nowego kalendarza? Myślałem, że w każdym roku jest tylko jeden marzec, a już niedługo ma być ich aż czternaście (ʘ‿ʘ)
#spispowszechny
@milionerro: Nieźle cię spisał. Job twoju mat.