@NzeroZeroB: hej, dzięki że o mnie pamiętałeś. To miłe. Ja też o Tobie pamiętam. Dopóki żyją moi rodzice, albo chociaż moje psy lub kury, to nie zamierzam się zabijać. Tamto konto miało być lepszym początkiem. Usunąłem je, bo cały poprzedni rok był koszmarem, który chciałbym wymazać z pamięci. Po tym co się stało raczej nigdy się nie pozbieram.
Nie piszę już do nikogo. Nie zależy mi na moim życiu. Nie
@Capri-Sonne: sam sobie odpisałeś, ludzie lubią się oszukiwać. Jeżeli są dzięki temu szczęśliwsi to czemu nie?
Co innego samotni i odrzuceni, oni nie mają żadnego interesu w tym żeby się oszukiwać - mówienie, że liczy się charakter i każdy jest kowalem własnego losu wręcz uderza w ich samoocenę, bo to tak jakby mówić im, że sami są wszystkiemu winni. Nie dziwi mnie też wcale, że ludzie będą zaprzeczać, jakoby wygląd
@depresyjnydziad: zgaduję, że mają wdrukowane, że trzeba powstrzymywać samobójców - dzwonią żeby uspokoić własne sumienie. Ewentualnie robią to z egoizmu, żeby móc się potem lansować jak to "uratowały komuś życie". Pomóc można na wiele sposobów, choćby napisać i wysłuchać, i nie trzeba wcale czekać, aż ktoś będzie na skraju załamania nerwowego. Ale tak długo jak siedzę na tym portalu to nie spotkałem kogoś, kto chciałby tak naprawdę pomóc. No i
@dupa_karuzela: no tak jest, jak jesteś brzydka masz p--------e. Smutna prawda, będziesz gnić w samotności i choćbyś zeżarła cały tynk ze ściany to nic nie zmienisz. Aha, zapomniałaś dopisać jedną ważną rzecz: -nikogo to nie obchodzi
Nie piszę już do nikogo. Nie zależy mi na moim życiu. Nie