Jestem wyprany z uczuć. Nie mam chyba żadnej wrażliwości do tragedii osób mi nieznanych. Jest mi to wszystko kompletnie obojętne. Potrafię przejrzeć całego HARD na Sadisticu i nawet się przez chwilę nie obruszyć.
Czytam tutaj, że dla kogoś to jest za mocne, że nie może dojść do siebie, że nie zapomni tego widoku i zastanawiam się, czy to ja jestem dziwny i mi jest/będzie ciężej w życiu czy tym ludziom, skoro tak
@30062018 śmieszą mnie takie wysrywy obstawiam, że pierwsza lepsza taka hardcorowa akcja w twoim życiu by się zdarzyła to byś musiał pampersa zmieniać. Zza monitora każdy jest cwany.
Czytam tutaj, że dla kogoś to jest za mocne, że nie może dojść do siebie, że nie zapomni tego widoku i zastanawiam się, czy to ja jestem dziwny i mi jest/będzie ciężej w życiu czy tym ludziom, skoro tak
Jakie macie podejście?