NNN dzień 5 Wstałem rano jak młody bóg, pies przyszedł mnie przywitać, słoneczko zza okna musnęło moje ciało ciepłym promyczkiem, poszedłem się wyszykować, woda w kranie miała idealną temperature do mycia zębów, pasta idealnie się pieniła, poranne oddanie moczu również powiodło się lepiej niż zwykle, wyszedłem jak zwykle bez śniadania ale zupełnie nie jestem głodny, nie potrzebuje już przyjmować pokarmu stałego. Wyszedłem na autobus a w windzie stała już pani dozorczyni która
@MLeko29: jak widać w moim przypadku tak, wczoraj jak byłem na zakupach kupić mięsko, to mi pani przy kasie powiedziała że nie musze płacić i jeszcze dorzuciła batona gratis no mówie ci miras NNN to czary
Ojciec poprosił mnie kiedyś, bym pomógł mu przy naprawie naszego leciwego samochodu. Zgodziłem się, bo akurat nie miałem nic lepszego do roboty. Kazał mi usiąść za kierownicą, a sam położył się na kocu pod tylną częścią samochodu.
Grzebał tam chwilę, a po chwili krzyknął, bym odpalił silnik. Przypadkiem zwolniłem hamulec ręczny, a samochód stoczył się do tyłu o jakieś pół metra, może metr. Podskoczył, jakby najechał na spowalniacz lub dość duży kamień. Wyskoczyłem
No w końcu sukces. Wiele lat na niego pracowałem. Dziś mam piękną kobietę, dziecko, stały pasywny dochód i własny dom. Pytacie jak to zrobiłem? Bardzo prosto, najpierw zwolniłem się z korpo. Byłem znudzony ciągłym wyścigiem szczurów i rzuciłem tą robotę w p---u. Potem zacząłem ciężko pracować na własny rachunek. Ze zgromadzonych oszczędności zainwestowałem w dobrego fryzjera i stylistę, kupiłem porządny garnitur i świetne ciuchy na wypady na miasto. Na tinderze wiedziałem jaki
Mirki i Mirabelki. Szukajcie mnie po snapach/instastories/tiktokach Julek ze Śląska xD Byłem ja sobie wczoraj wieczorem na siłowni, bo walczę z bebechem. Wędrowałem sobie z gracją ogra z Obliviona od maszyny do maszyny. Coraz bardziej przypominając kawał bekonu w piekarniku, bo zrobiłem się trochę czerwony z wysiłku no i uciekałem soczystym tłuszczem ( ͡°͜ʖ͡°) to znaczy potem. W końcu przyszła pora na męczenie bicka. Podszedłem więc do stojaka na sztangi, wziąłem sobie
To uczucie gdy tenisista stołowy i stulejarz here. Rok temu zapisałem się na tenis stołowy na studbazie z nadzieją, że będzie z kim pograć. Na pierwszych zajęciach podeszła do mnie jakaś loszka i zapytała czy zagram z nią, bo nie ma nikogo do pary, powiedziałem "ok" i poszliśmy do stołu. Nie odebrała żadnego mojego serwisu, n---------m side-spiny mocno, piłeczki odbijające się od jej rakietki i odlatujące 5m w bok od stołu najlepsze,
Wstałem rano jak młody bóg, pies przyszedł mnie przywitać, słoneczko zza okna musnęło moje ciało ciepłym promyczkiem, poszedłem się wyszykować, woda w kranie miała idealną temperature do mycia zębów, pasta idealnie się pieniła, poranne oddanie moczu również powiodło się lepiej niż zwykle, wyszedłem jak zwykle bez śniadania ale zupełnie nie jestem głodny, nie potrzebuje już przyjmować pokarmu stałego. Wyszedłem na autobus a w windzie stała już pani dozorczyni która