Wiedziałem, że prędzej czy później nadejdzie ten dzień, gdy tag straci rację bytu, ale jednak się łudziłem, że skoro do tej pory dawaliśmy radę, to będzie tak jeszcze rok, może dwa. Cały czas miałem egoistyczną nadzieję, że odejdzie we śnie, spokojnie, że zaoszczędzi nam ostatniej wizyty u weterynarza. Wczoraj wieczorem pogorszenie było tak nagłe, że musiałem podjąć decyzję, wizyta miała być jutro, chciałem jeszcze zdążyć się
@Fenrirr: Chciałem Ci podziękować Anonimowy Człowieku z Sieci.
Moja żona jest wolontariuszką w schronisku od kilku lat. Wiedziała wiele. Psy porzucone. Psy spędzające całe życie za kratami. Psy zagryzione w boksie. Psy, które zamarzły. Psy które się poddały. Wiele bezsensownego cierpienia.
Dziękuję Ci, że zabrałeś jedną biedę do siebie. Na pewno jej życie stało się lepsze chociaż Twoje, zapewne, nieco trudniejsze. Jesteś dzielnym i dobrym człowiekiem.
Wczorajsza interwencja to taka kupa absurdów, że z szoku będę wychodzić jeszcze przez dłuższy czas. Na początek fakty bo jest z gatunku kontrowersyjnych. 1. Ludzie którzy przetrzymywali te psy nie są ludźmi z którymi można normalnie rozmawiać. Ja nie wiem czy są chorzy, ale przez te bite 4h przez które trwała interwencja byłam świadkiem reakcji i relacji tak skrajnych że (-‸ლ) 2. Dzielnicowy stwierdził, że podczas jego ostatniej wizyty nie było tych psów, jednocześnie umacniając historyjkę o porzuceniu 3. Zostaliśmy postawieni w sytuacji, kiedy obydwoje uporczywie twierdzili, że wszystkie psy zostały podrzucone w ostatnim czasie i mieliśmy wybór - zabierać je administracyjnie i szykować się na powaloną batalię w sądzie albo uznać historyjkę potwierdzoną niejako przez dzielnicowego za prawdziwą i zabrać je jako bezdomne - wspólnie z pracownikami gminy, biorąc pod uwagę głównie twierdzenie dzielnicowego plus nie mając dosłownie nic na udowodnienie, że te psy przebywają u nich dłużej niż kilka dni, zdecydowaliśmy się na opcję numer dwa.
Pojechaliśmy tam w celu nakazania poprawy warunków jedynego psa, do którego posiadania się przyznali. Pies na łańcuchu, na nieogrodzonej posesji, przy rozwalającej się budzie, w garnku makaron z marchewką a w drugim zielona woda. Oczywiście brak szczepień - klasyczny obraz polskiej wsi ( policjanci odstąpili też od mandatu za brak szczepień a jesteśmy
Wiedzieliście, że na produkcję jednej koszuli statystycznie producent zużywa w całym cyklu produkcyjnym ilość wody potrzebną by przeżyć ponad 2 lata?
Dzisiaj opowiem Wam, dlaczego najłatwiej być eko nosząc używaną odzież i dlaczego marka Shein, producent gównoubrań stań się liderem sprzedaży na całym świecie bo to niezły model sprzedażowy o którym warto powiedzieć i też całkiem niezła historia.
Ubrania to nie mój temat, od lat chodzę do ciuchlandów a modę mam w głębokim poważaniu, co jest ironiczne bo przecież jestem producentem biżuterii. No ale - reklamy kiedyś wycelowały we mnie markę SHEIN i zacząłem obserwować jej poczynania.
plusujcie komentarz jeśli chcecie być wołani do następnych.
Zakładam też nowy tag #ciekawostkikrzaka gdzie raz na jakiś czas będę wrzucać wpisy na temat tego co mnie zaciekawiło, żeby jakoś wypełnić ten portal czymś więcej jak ciągłym rozdajo xD
Nie, trikolor to tylko umaszczenie i istnieje wiele rasowych kotów, które posiadają to kolorowe futerko. Taki wzór występuje u ras: Manx, Amerykański Krótkowłosy, Maine Coon, Brytyjski Krótkowłosy, Perski, Arabski Mau, Japanese Bobtail, Egzotyczny Krótkowłosy, Syberyjski, Turkish Van, Turkish Angora i Kot Norweski Leśny.
Dyskusje ze starszymi ludźmi lasują mi mózg. Wrzucilem foto zachodu słońca nad zamkiem na lokalną grupkę. W komentarzu uruchomił się jakiś dziadek, ze to nie jest zachód tylko wschód. Mowie ze sam robilem to zdjęcie i to zachód bo robilem je wczoraj o 18. Dziadek dalej mowi, ze to wschod i godzina 10 bo słońce zachodzi z drugiej strony. Wrzucilem mu nawet screen z aplikacji z mapą jak zachodzi słonce i zeby
Precz z hidżabem, precz z Chameneim, czyli protesty w Iranie
Od kilku dni w Iranie trwają antyrządowe protesty. W sieci pojawiają się kolejne nagrania ze starć między protestującymi a siłami bezpieczeństwa. Uczestniczące w protestach kobiety zrzucają swoje hidżaby, a demonstranci wznoszą hasła przeciwko najwyższemu przywódcy Iranu – ajatollahowi Chameneiemu. O co chodzi w irańskich protestach? Czy demonstracje stanowią szansę na zmianę systemu politycznego w Iranie?
@maikeleleq: mój gamoń wyrósł taki, podał się za matka ( ͡°͜ʖ͡°). To całkiem dużo, zwłaszcza ze sucha jedzą. Jak przeszedłem na mokra, to karmienie tego malpiarza wychodzi mi drożej. Tez mi wybrzydza często ( ͡°͜ʖ͡°) na zooplusie zamawiasz? Przy tym jak licze to z 160 zł na same żarcie idzie
34 lata, a uwazam ze jest to najlepszy moment mojego zycia do tej pory. Fajna praca, cudowna żona, super mieszkanie, w ciągu ostatniego roku ogarnąłem problemy zdrowotne, na siłowni moze nie forma życiowa, ale lecimy porządnie, bliskie grono przyjaciół. Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem. Happy birthday to me ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
@randomactsofkindness: jak zablokujesz odpowiednie tresci to portal jest całkiem spoko, a jak czytasz wysrywy ludzi ktorzy o wszystko obwiniaja wszystkich tylko nie siebie, to juz Twoj problem. Jeden lubi czekolade drugi ruchać stare baby¯\_(ツ)_/¯
Przez te kilka odcinków, które wyszły do tej pory nie mogłem wymyślić jakie zwierze przypomina mi gówna bohaterka :D teraz wszystko jasne! Rhaenyra jest kozą! #heheszki #seriale #rodsmoka
W końcu udało mi się wziąć udział w Maratonie Północ-Południe. Założenia miałem proste - jechać, w miarę możliwości zmieścić się w 48h (limit to 72h).
Ruszamy w sobotę o 9 rano, spod latarni morskiej na Helu, jest nas nieco ponad setka. Półwysep Helski przejeżdżamy peletonem w asyście policji. Za Władysławowem ostry start i rzeczywiście, niektórzy polecieli mocno do przodu. Początek trasy jest ciekawy, bo lecimy przez pagórkowate Kaszuby. Na pierwszych dziesiątkach kilometrów jest jeszcze dość ciasno, więc czasem wbijam się do jakiegoś mini peletonu i suniemy razem. Pogoda jest średnia, bo jest chłodno i mniej lub bardziej wieje w twarz. Po ok. dwusetnym kilometrze zaczyna padać, ubieram kurtkę i ochraniacze na buty – te drugie zdejmę dopiero na Głodówce ( ͡°͜ʖ͡°) Od momentu wjazdu w kujawsko-pomorskie pada już całkiem konkretnie: deszcz, mżawka, czasami jedziemy we mgle. Kawałek przed Tleniem spotykam uczestnika Piotrka, który oznajmia mi, że za 10 km jest knajpa. Zatrzymujemy się tam na coś ciepłego, w sumie jest to pierwszy większy postój po 250 km. W międzyczasie zerkam na radar pogodowy i wygląda na to, że będziemy jechać ze strefami opadu jeszcze przez
Kobieta mieszkająca w Kanadzie, przyleciała na pogrzeb matki i zapomniała dać księdzu kopertę "co łaska" (✌゚∀゚)☞ Mam nadzieję, że dożyję momentu kiedy te sk#%#syny będą klęczeć przed świątyniami i błagać o jałmużne (╯°□°)╯︵┻━┻
Śmieszą mnie trailerowe wpisy i Wy też ich nie lubicie - ale zapytam:
Czy istnieje zapotrzebowanie na tekst o badaniach profilaktycznych z punktu widzenia lekarza - co jest potrzebne, co można wykonać, a co jest wykorzystywaniem mody z social mediow do drenowanie portfela pacjenta?
Pytam, bo zebranie wszystkiego w jednym miejscu zajmie trochę czasu, a nie wiem czy ktokolwiek coś z tego uzyska dla siebie.
Grupa hakerska "Hackyourmum" przepięknie się przejechała po Rosjanach, którzy przyjechali wyzwalać Ukrainę. Hakerzy pozakładali na portalach randkowych portale ze zdjęciami atrakcyjnych pań. Panie pisały z "wyzwolicielami", ale - jak to czasami bywa - nie dowierzały w to, czy na pewno na zdjęciu to oni. I czy ta armata w tej bazie to naprawdę taka wielka. Oprócz setek dickpicków, które są elementem ubocznym tej akcji, Ukraińcy dostali też piękne zdjęcia rosyjskich żołnierzy na
Wiedziałem, że prędzej czy później nadejdzie ten dzień, gdy tag straci rację bytu, ale jednak się łudziłem, że skoro do tej pory dawaliśmy radę, to będzie tak jeszcze rok, może dwa.
Cały czas miałem egoistyczną nadzieję, że odejdzie we śnie, spokojnie, że zaoszczędzi nam ostatniej wizyty u weterynarza. Wczoraj wieczorem pogorszenie było tak nagłe, że musiałem podjąć decyzję, wizyta miała być jutro, chciałem jeszcze zdążyć się
źródło: comment_1667809601wzYq2oUm3nM4mLpAIF0tXd.jpg
PobierzMoja żona jest wolontariuszką w schronisku od kilku lat. Wiedziała wiele. Psy porzucone. Psy spędzające całe życie za kratami. Psy zagryzione w boksie. Psy, które zamarzły. Psy które się poddały. Wiele bezsensownego cierpienia.
Dziękuję Ci, że zabrałeś jedną biedę do siebie. Na pewno jej życie stało się lepsze chociaż Twoje, zapewne, nieco trudniejsze. Jesteś dzielnym i dobrym człowiekiem.
Bądź zdrów.