Igor Girkin daje długi monolog na temat częściowej mobilizacji oraz perspektyw

Igor "m00bilizator" Girkin zabrał głos w temacie częściowej mobilizacji. Wbrew pozorom, nastroje nie są szampańskie. Mobilizacja połączona z aneksją czterech regionów jest konkretnym rosyjskim Rubikonem. Uważa, że wojna będzie długa i krwawa, październik i listopad Rosja spędzi w defensywie.
z- 82
- #
- #
- #
- #





















@Antoni_Kosiba: Że jakby spuszczać, to na Waszyngton, a nie na rosyjską (czytaj: ukraińską) ziemię. I że pomysł generalnie idiotyczny.
@janusz-cebula: To zależy, czy rozmawiasz z wielkorusem/panslawistą, czy z imperialistą. Jeśli to pierwsze, to Białoruś tak, Kazachstan już niekoniecznie. Jeśli to drugie, to jak najbardziej wszystko co kiedykolwiek było rosyjskie, z Polską włącznie.
Ten typ jest chyba czymś pośrednim, bliżej imperialisty. Ale trochę
@movah02h: To jedno. W ogóle ciekawy jest wewnętrzny przymus stwarzania pozorów woli ludu, zamiast po prostu ogłosić aneksję. Jakiś mentalny spadek po ZSRR, bo przecież nie chodzi nawet o propagandę na zewnątrz - i tak w te "referenda" nikt nie wierzy.
A drugie, że ciągle nie mogę wyjść z podziwu, jak można zrobić "referendum" na terenie, którego
@Aleksander_II: Pewnie fantazjuję (i ten okres historyczny nie jest moją najlepszą stroną, więc mogę zupełnie odpływać), ale jak już sobie brali to ciało obce, to lepiej było wziąć więcej i w lepszej kondycji, czyli nie robić 3 rozbioru (oddając najgęściej zaludnione i najbardziej cywilizowane części Prusom i przecinając granicami ważne szlaki handlowe), tylko na zasadach jakiejś autonomii przyłączyć całość (i nie wyrywać się z bezpośrednim przyłączaniem