Wczoraj robiłem ciężkie siady i ciągi, po treningu nie miałem już siły pościągać krążków i odłożyć sztang na miejsce, bo za bardzo spompowałem prostowniki. Poszedłem na recepcję i poprosiłem Marlenę, żeby po mnie poodkładała talerze i sztangi na miejsce, bo nie mam już siły, a ta do mnie, że chyba jestem nienormalny i mam iść to układać samemu.
Poszedłem pod prysznic, wyszedłem z siłowni i chyba



























źródło: comment_1601969991QBzr7C6i09kABSgndfTbFc.jpg
Pobierz