Gdyby ktoś zastanawiał się nad zmianą sprzętu, to polecam @majk3l @X-PC. Świetna pomoc przy doborze podzespołów, szybka realizacja, fotki i filmiki ze składania oraz testów jednym słowem pełna profeska.
Jedna rada: bierzcie mniejsze obudowy – na większych kochają siedzieć kotki ʕ•ᴥ•ʔ.
Ordinary Man i Patient Number 9 - napiszę o nich razem, bo szczerze mówiąc nie chce mi się brnąć przez nie osobno. Te dwa albumy mają za dużo auto tune'a, czy co to jest. Ozzy na większości z tych piosenek brzmi "dziwnie", a na Patient number 9 to już przeginka. Słuchałem go dwa razy. Raz na premierę i raz kilka miesięcy później żeby się upewnić, że mi się nie podoba. Wiem, że
Scream - w mojej opinii najlepszy album Ozziego jaki wyszedł w XXIw. i 4. na mojej liście. Jest chyba najcięższy ze wszystkich (może jedynie Ozzmosis ma podjazd pod tym względem), jest równy, praktycznie każda piosenka jest warta przesłuchania. Z tych ostatnich jest zdecydowanie najlepszy. Let Me Hear You Scream, Life Won't Wait, Fearless, Time, ciężko wybrać najlepszą, każda ma coś dobrego. #ozzyosbourne #muzyka
Dzisiaj lecę z dosłownie wszystkim. Na początek pierwszy solowy album, Blizzard of Ozz. Nadal świetny, choć słychać na nim upływ czasu.
Cause you feel life's unreal and you're living a lie Such a shame who's to blame and you're wondering why Then you ask from your cask is there life after birth What you saw can mean Hell on this earth
Diary of a Madman nr 2 na mojej liście z wieloma świetnymi piosenkami, no ale najlepsza jest jednak piosenka dzieląca tytuł z albumem. Drugi i ostatni album z Randym Rhoadsem.
A sickened mind and spirit The mirror tells me lies Could I mistake myself for someone
Muszę przyznać, że album Bark at the Moon to jedna z mniej lubianych przeze mnie płyt. Chociaż piosenka Bark at the Moon jest prawdopodobnie pierwszą jaką usłyszałem (choć głowy nie dam), bo pojawia się w Gta Vice City na stacji V-Rock, a grałem w to sporo za dzieciaka. Mam wrażenie ogólnie, że ta płyta jest gorsza pod względem produkcji niż poprzednia, ale to może tylko moje wrażenie. Diary of a Madman moim
@Narcyz_: Ultimate Sin siada jak p------y za kazdym razem, caly album jest swietny i mroczny. Bark at the Moon subiektywnie tez superanckie, tez specyficzny ciezki klimat, czuc uplyw czasu i to rowniez na plus:)
@staley: rozumiem, bardzo często spotykam się z przeróżnymi opiniami na temat albumów Ozziego. Raz nawet widziałem komentarz gościa, który napisał że jego ulubionym jest Black Rain :D Dlatego też lubię o nich pisać. Szczerze no mi nie siedzi za bardzo Bark at the Moon. The Ultimate Sin uważam za lepszy i jego lubię posłuchać.
Kolejny album to The Ultimate Sin z 1986r. Jeśli miałbym go gdzieś umieścić na swojej liście to chyba w "honorable mentions", dlatego że jest inny niż reszta. Uważam, że większość tych piosenek jest ok, do posłuchania sobie, zanucenia refrenu, ale nie ma tu wybitnego utworu. Bardzo lubię instrumenty na tym albumie i uważam, że są one mocniejszym atutem niż sam Ozzy i jego głos. Na youtubie nie znalazłem całego albumu więc wrzucam
No Rest For The Wicked - dla mnie to chyba najbardziej średni album, jest + za nowe brzmienie, taki przedsmak tego jaki banger wjedzie jako kolejny. Pierwszy album z Zakkiem Wyldem na gitarze. Chyba umieściłbym go raczej niżej niż The Ultimate Sin, ale wyżej niż Bark at the Moon. Zdecydowanie lepiej wykonany technicznie, taki nowoczesny po prostu.
Największy hit z tego albumu to Miracle Man, piosenka która raczej przerosła resztę. Poza nim
Dobra, to jest absolutny numer 1. No More Tears - każdy kawałek na tym albumie to banger. 1. No More Tears 2. Hellraiser 3. Mama I'm Coming Home top 3 piosenek na tej płycie, ale jeszcze z 5 jest na bardzo wysokim poziomie. Już nigdy niczego lepszego nie nagrał, ale moim zdaniem się zbliżył jeszcze dwukrotnie. Lata '90 to w ogóle jest jego absolutny szczyt formy. Wiem, że jest masa ludzi którzy
@straszny_cham: no niestety nic już się nie da zrobić. Można się jedynie cieszyć, że zdążył się godnie pożegnać. Ja nigdy nie zobaczyłem go na żywo i będę tego żałował. Być może kiedyś odwiedzę Birmingham i pójdę na ten most oddać hołd i na grób też się wybiorę jak będzie w jakimś dostępnym miejscu. RIP.
Czas na ostatni album wykonany w XXw. - Ozzmosis czyli moim zdaniem najbardziej niedoceniany. Uważam, że jest świetny od dechy do dechy, u mnie zajmuje 3 miejsce, za No More Tears i Diary of a Madman. Ma wszystko. Mocne, szybkie brzmienie, poruszające ballady. Nie rozumiem kompletnie z czego się bierze ta niechęć do tego albumu. Dla mnie ta płyta jest bardzo równa, każda piosenka jest bardzo dobra, jednak nie ma tutaj żadnej
Down to Earth - średni album z wyjątkową balladą, która się mocno przebiła i stała się jedną z najbardziej znanych w całej karierze w ogóle. Wyróżniłbym jeszcze dwie piosenki: Gets Me Through i Running out of Time, reszta to nic specjalnego. Ozzy mówił, że pisząc piosenkę "Dreamer" inspirował się Lennonwm i jego utworem "Imagine" i chciał mieć w swoim repertuarze coś podobnego.
Black Rain - Jeden z gorszych albumów w mojej opinii, chociaż i na nim znajdą się perełki jak Not Going Away, Lay Your World On Me, Here For You czy oczywiście I Don't Wanna Stop. Nie byłby znowu taki słaby gdyby nie ta przesada z modulacją głosu, czy cholera wie czego oni tam używali. Bardzo tego nie lubię a na tym albumie trudno tego nie zauważyć, chociaż najgorsza pod tym względem płyta
Właśnie sobie uświadomiłem, że moje ulubione gry na peceta (Panzer General 2 i Myth The Fallen Lords) mają DWADZIEŚCIA OSIEM lat (ಠ‸ಠ) Piękne to były czasy wertowania numerów Secret Service u starszego śp. kuzyna. A właśnie, a propos Secret Service to mam pytanie do jeszcze starszych ode mnie. W jednym z kwietniowych numerów był bardzo dokładnie przygotowany numer prima aprillisowy, jakoby tak naprawdę w redakcji pracowały same kobiety. Były fotki
@music_has_the_right_to_children też miałem ten numer (; A pamiętasz GTA Vice City? To przecież nie taka stara gra. Działa się w latach 80 a dokładnie w 86 roku. Wiesz, że odstęp czasu pomiędzy rokiem, w którym toczy się akcja gry a datą jej premiery jest mniejszy niż od premiery Vice City do dzisiaj? (:
@sm_m też mi pytanie, w Vice City na przemian z Operation Flashpoint pobiłem za dzieciaka swój dobowy rekord grania - 14h :) Nie da się ukryć, jesteśmy starymi dziadami ¯_(ツ)_/¯
Obejrzalem sobie wczoraj "Strange Days" z Ralphem Fiennesem i Juliette Lewis. Lata 90-te wiec wiadomo, ze film zajebisty. Jakis dziwnym trafem sie zlozylo, ze ostatnio pierwszy raz zaczalem grac w Cyberpunka i juz wiem, skad Redzi zapozyczyli pomysl z Braindancem ;)
Film jest zajebisty wizualnie, zwlaszcza gdy wchodzi Braindance. Scena otwierajaca i ta z hotelu, byly przemocarne. Po tej drugiej, moja
@Dziecko_z_Bullerbyn: nie, likwidują ten przy autostradzie co jest taki wielki plac i nawijak na kable - widać jak się jedzie S7. Obok są bloki, osiedle Złocień i zawsze mnie zastanawiało jak tam można było kupić mieszkanie. Raz, że zadupie a dwa masz okna na wysokosći 6 czy 8 pasów S7, bo tam są rozjazdy akurat. Nic tylko otworzyć okno i wziąć głeboki oddech
Przez przypadek kupiłem grę cyberpunk ultimate edition na #gog Jakby ktoś chciał odkupić konto z grą ( nie ściągałem gry na komputer bo go nie mam) to mogę odsprzedać za 60 zł aby część odzyskać... #cyberpunk2077 #cyberpunk #sprzedam
@JoeGlodomor Nie widzę, żeby rozdawali ultimated edition, a ja taką zakupiłem. @Ademu Dzięki wielkie, dzięki Tobie zauważyłem, że można zrobić refound do miesiąca.
Świetna pomoc przy doborze podzespołów, szybka realizacja, fotki i filmiki ze składania oraz testów jednym słowem pełna profeska.
Jedna rada: bierzcie mniejsze obudowy – na większych kochają siedzieć kotki ʕ•ᴥ•ʔ.
#majk3lskladapcty #komputery
źródło: IMG_9688
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
Konsultacje, zdjęcia, dostawa wszystko na najwyższym poziomie!!!