Wpis z mikrobloga

#pcmasterrace #komputer #komputery #pc #windows wczoraj podczas gry zaciął się dźwięk, obraz zniknął z monitora, nie było żadnego bluescreena widocznego, po dłuższej chwili komputer uruchomił się ponownie, po czym pojawił się niebieski ekran (nie blue screen) informujący że nie znaleziono systemu operacyjnego. W biosie w sekwencji rozruchowej był widoczny Windows Boot Manager (bo partycję rozruchową mam na dysku HDD), a dysk m.2 nie był wykrywalny w ogóle. Najlepsze teraz: dzisiaj włączam komputer i normalnie windows się ładuje. W podglądzie zdarzeń żadnych błędów wskazujących na sprzęt, jedynie te o nieoczekiwanym zamknięciu systemu, to pojawiłoby się też po prostu gdybym wtyczkę wyciągnął. Czy to dysk m.2 nadaje się już na śmietnik, czy problem może gdzie indziej leżeć?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Predator569 Bardzo możliwe. Miałem podobną sytuację z dyskiem patriota-pół roku od zakupu „lubiło” mu się zniknąć podczas grania a dwa miesiące później zniknął na zawsze…
  • Odpowiedz
  • 0
@maniel: teraz się zastanawiam, czy też u mnie może to nie być wina zasilacza, a dysk po prostu obrywa w zamian. Mam zasilacz corsair cx 550 80+ bronze, karta to msi rtx 5070 shadow 2x (uv na 0,895 mV przy zegarze chyba niecałe 2900 MHz), proc to ryzen 7 5700x i jemu w biosie chyba włączałem curve optimiser tylko, a dysk to WD green 480 GB m.2 kupiony w marcu
  • Odpowiedz