Nic by nie poprawiło oblicza tego kraju bardziej niż pogrzeby w stylu wesel. 16.00. Przed kościołem zatrzymuje się z piskiem opon biały karawan ozdobiony balonikami z tablicami „Świeżo ukatrupiony”. Czterech typów w pasujących garniturach wnosi etui z wujkiem Władkiem w środku, ciotka Zocha odprowadza go do ołtarza. 17.15. Koniec mszy. Organista zaczyna grać „Nic nie może przecież wiecznie trwać”. Ksiądz klaszcze, wdowa tupie do rytmu, żałobnicy robią chórki, Władek nie robi nic. Trumna wyjeżdża
@dziczyznaa: Na pewno to zachęca do wybrania się do sklepu. Przestań p-------ć że to im pomaga, bo każdego tutaj te reklamy skutecznie odpychają od tego sklepu
@pijekubusplay pewnie na początku gruba nie była, ale wyjechał do roboty, ona leży i w-------a te słodkości to zrobiła się świnia. Gardze takimi ludźmi, a jego aż szkoda się zrobiło.
Kiedyś ojciec dał mi hajs żebym opłacił rachunek za prąd, ale zamiast tego kupiłem bilet na loterii, w której główną wygraną był samochód. Ojciec spuścił mi za to w------l. Ale następnego dnia gdy się obudził przed drzwiami stal nowy samochód. Wszyscy płakali, zwłaszcza ja, bo to był samochód elektryków, którzy przyjechali odłączyć prąd. Ojciec spuścił mi w------l jeszcze raz.
źródło: comment_SmPOY6m5M0M84b3JrqyBzFiWCvr03rS0.jpg
Pobierz