Przeciw temu będzie wielkie lobby restauratorów i właścicieli różnorakich lokali, które płacą ciężkie pieniądze za koncesje. W okresie letnim stracą na czymś takim fortunę...
O ile akcja będzie przeprowadzona z głową, może będziemy mieli okazję zobaczyć jak silne jest to lobby!
Czemu u naszych sasiadow (Zarowno ze wschodu, zachodu jak i poludnia) mozna pic w miejscach publicznych tylko u nas nie mozna ??? Co czyni ze pijac w ogrodku knajpianym jestem w porzadku a stojac 15 cm dalej jestem bandyta ???
Lepiej by było gdyby to znieśli lub chociaż doprecyzowali czym są ulice, place i parki i zaczęli się tego trzymać (podwórko np. ulicą nie jest a ławka za blokiem nie stoi w parku). i zaczęli tego przestrzegać. Wątpię by jakiś samorząd lokalny wyznaczył strefy gdzie można pić.
Podpiszę się ale bez wiary. Posłowie i tak wrzucą to do niszczarki, tak jak bodajże, jeśli dobrze pamiętam, milion podpisów w sprawie JOW.
A pamięta ktoś akcję "naszości" gdy jakaś osoba dostała mandat za picie w miejscu publicznym, mimo że nie podpadało ono pod ustawę? Sąd pierwszej instancji uznał nałożenie mandatu za zasadne (czaicie to bezprawie?!) a ta osoba niestety nie odwołała się.
@northrop: tak, sędzina zastosowała wtedy wykładnię rozszerzającą co jest niedopusczalne przy przepisach karnych (w tym wykroczeniowych), myślę, że apelację możnaby wygrać w tamtym przypadku.
@Qlfon: Ja proponuję brać przykład z naszych zachodnich sąsiadów i pozwolić na picie w miejscach publicznych które nie są odpowiednio oznaczone zakazem. Tak się politycy wzorują na Zachodzie, jaki to on jest cywilizowany itp. A kurna prostego przepisu na wzór zachodnich sąsiadów to już wprowadzić nie można... ;/
U nas panowie ze "Straży Wiejskiej" zaproponowali nam rozwiazanie. Zapakujemy piwko w torebke po chlebie (taką papierową), to mandatu nie dostaniemy. Bedzie luzem, będzie mandat. Byleby nie było widać butelki. O dziwo od kwietnia nikt mandatu nie dostał. Policja u nas jest bardzo rzadko, a im nawet nie chce sie wychodzić z wozu.
Dużo prostrze i dla nas skuteczniejsze byłoby usunięcie z artykułu 14 punktu 2a w ogóle. On był dodany później do ustawy i przez niego jest ten problem, ale i tak popieram wszelkie działania mające na celu złagodzenie tego bzdurnego zakazu.
Jest tyle innych ważniejszych spraw niż chlanie piwa w miejscach publicznych. Rząd wyprzedaje teraz Lotos Rosjanom. Dlaczego w takich sprawach brak inicjatywy? Kraj pijaczków?
@bodziukaszol: Wykop Effect to jest rzecz której władze boją się najbardziej. Siedem wniosków do sądu grodzkiego mogłoby poważnie zachwiać strukturami wymiaru sprawiedliwości.
Komentarze (89)
najlepsze
O ile akcja będzie przeprowadzona z głową, może będziemy mieli okazję zobaczyć jak silne jest to lobby!
A pamięta ktoś akcję "naszości" gdy jakaś osoba dostała mandat za picie w miejscu publicznym, mimo że nie podpadało ono pod ustawę? Sąd pierwszej instancji uznał nałożenie mandatu za zasadne (czaicie to bezprawie?!) a ta osoba niestety nie odwołała się.
This ain't police work! Na pewno nie browarek pity na gdzieś na ciemnym rogu.