Chiny chcą dyplomów od influencerów? Koniec bycia ekspertem w internecie"?

Chińskie władze postanowiły przykręcić śrubę influencerom, którzy zajmują się tematami wymagającymi wiedzy specjalistycznej. Od teraz, jeśli chcesz publicznie opowiadać o prawie, medycynie, edukacji lub finansach, musisz mieć na to dowód. Dosłownie.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 103
- Odpowiedz





Komentarze (103)
najlepsze
źródło: 4_EZ_3_CVM_Aqq_Y28_DP_Dm4xhr_I_Zrzut_ekranu_2022_06_30_155226_d1379131c8
PobierzSkąd pomysł na dzielenie jednego słowa na dwa słowa? Dla czego tak robisz?
To społeczeństwo tworzy "popyt" na takie, a nie inne, treści. I to tutaj szukałbym recepty, nie w zakazach. Ewentualnie w algorytmach które promują takie treści. Bo algorytmy z jednej strony podążają za trendami, z drugiej same je tworzą.
p.s.
Pamiętam internet bez google, bez wyszukiwarek, bez reklam. Internet w którym było wszystko - dosłownie wszystko. Jednak gdy wtedy wszedłem na stronę
@Fomalhaut: Nie od dziś wiadomo, ze słowo (w org. pióro) jest mocniejsze od miecza.
Dla mnie słowem kluczem pozostaje wolność.Jak powiedział Pompejusz Wielki "Ojczyzna jest tam, gdzie wolność.".
W tym wolność do wygadywania bzdur. Jednak wolność musi i powinna nieść
No jestem bardzo zdziwiony.
Komunistyczne Chiny na pewno mają w głębokim poważaniu to co napisałeś.
Jeżeli twierdzisz że chcą chronić społeczeństwo przed popełnianiem głupich wyborów to oznacza że wiara w bajki jest silna w twojej głowie.
Cameron nie mógłby opowiadać o reżyserowaniu filmów bo studiów nie ukończył ( i nie studiował na filmówce ).
Sapkowski czy J. K. Rowling nie mogliby robić podkastów o pisaniu książek bo nie ukończyli pisarstwa.
Mark Zuckerberg czy Bill Gates nie mieliby prawa wypowiadać się a IT.
Za to Maciej Giertych spokojnie mógłby głosić swoje poglądy o