W Polsce trwają ciche zwolnienia. "Oficjalnie się o tym nie mówi"

Skala redukcji etatów może być większa niż wynikałoby to z doniesień o zwolnieniach grupowych. Eksperci przekonują, że w firmach w Polsce trwają tzw. ciche zwolnienia. - Nie ufam danym publikowanym przez GUS. Faktyczny poziom bezrobocia może być znacznie wyższy - mówi Natalia Lisiecka.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 92
- Odpowiedz






Komentarze (92)
najlepsze
Faktyczny poziom bezrobocia oczywiście że jest znacznie wyższy, bo sposób liczenia w naszym kraju jest idiotyczny. Tu nawet nie chodzi o zakłamania w GUS czy innych instytucjach, tylko o to że liczymy jako bezrobotnych jedynie tych, którzy jako bezrobotni się zarejestrują.
@wykopyrek: Sporo osób się nie rejestruje, jeżeli mają na przykład pracującego małżonka z ubezpieczeniem prywatnym lub inne możliwości zdobycia ubezpieczenia, a trochę tego wbrew pozorom jest. Ostatnio też się coś pozmieniało odnośnie rejestrowania się jako bezrobotny, więc teraz stopa bezrobocia będzie jeszcze mniejsza, a ilość osób ubezpieczonych spadnie.
GUSowi się już dawno nie wierzy.
@pokyw123: Teraz rzeczywistość jest taka że u Niemiec gospodarka siada w różnych branżach a skoro ok 30% naszego obrotu handlowego jest z nimi to będziemy srogo dostawać. Tym bardziej jeszcze że mają tu też swoje zakłady.
Jeśli dla obecnych, a więc urodzonych nie ma pracy to co dałbym nam wyż demograficzny? Że osoba, która nie ma pracy byłaby wzbogacona o dziecko, na które nie byłoby środków? Że potem pośredniaki by pękały w szwach? Że znowu byłaby kolejna fala imigracji więc wyzerowanie założenia o wyżu z ceną zmarnowania życia dużego odsetka pokolenia?
Żal mi was. Nie z powodu wyższości i patrzenia