U nas w Czechach to wprowadzili. No... Moze coś podobnego. Oczywiście kosztem zostały obciążone gminy, powiaty czy jak się to w Polsce nazywa ... Oczywiście nie dostali na to pieniędzy. Dostali obowiązek zapewnienia posiłków i hej.
@Zwyczajny_user: Chłopie, obiady w szkole były od zawsze XDD Płaciło się za to jakieś śmieszne pieniądze miesięcznie, ale były. Oczywiście potem załamka, bo taniej katering, ale nikt tego nie chciał jeść, więc upadło.
pamiętam rozmowę na wywiadowce u córki te 4 lata temu.... Nauczycielka: Nie dawajcie dzieciom pieniędzy na słodycze, skoro mają wykupione obiady w szkole, bo wtedy obiadów nie jedzą. Rodzice: ...ale jakto?? nie dać na słodycze?? Mój Oskarek (50kg masy tluszczowej w wieku 9 lat) musi sobie przeciez coś kupić?? N: to po ch*&j mu obiad wykupiłaś? R: Ma głodny chodzić? N: Oskarek przez ostatni tydzień wy*&@ł wszystkie obiady do kosza, bo wpied@l@ł chipsy i batoniki cały dzień.
Lepsze to niż łożenie na recydywistów w więzieniach.
@zyneks: Zgoda. Ale popatrz na to z innej strony. Jak darmowe?
Jest 800+? Jest. A to ponoc ma isc na dzieci. Wiec zrobic 600+ i za 200 obiady. Mamy pewnosc ze przynajmniej czesc kasy idzie na dzieci i ze dzieci nie chodza glodne.
Mysle ze nie tylko obiady moznaby z 800+ sfinansowac. Przynajmniej kasa by szla na dzieciory a nie paznokcie i
No to panie kucharki już kupują świnie i kurki. Ile tego żarcia będzie wracać to głowa mała a ile pójdzie do śmieci? "Darmo" to kogo to obchodzi. Lewactwo niech chociaż jednej szkole sfinansuje te swoje darmowe obiady, z własnych subwencji i diet poselkich i później wyskakuje z takimi pomysłami.
Kiedyś to była norma. Przecież większość szkół miała stołówki i kuchnie. Gdyby zadbano by te obiady były rzeczywiście pożywne i uczyły dzieciaki zdrowego odżywiania to by miało sens.
A mi to nie wadzi, niech dzieciaki sobie jedzą. Jest mnóstwo dziedzin, na których można naprawdę duże pieniądze dla budżetu zarobić. Można na przykład opodatkować zagraniczne korporacje, albo banki przycisnąć, co roku rekordowe wyniki mają.
Komentarze (43)
najlepsze
U nas w Czechach to wprowadzili. No... Moze coś podobnego. Oczywiście kosztem zostały obciążone gminy, powiaty czy jak się to w Polsce nazywa ... Oczywiście nie dostali na to pieniędzy. Dostali obowiązek zapewnienia posiłków i hej.
Płaciło się za to jakieś śmieszne pieniądze miesięcznie, ale były.
Oczywiście potem załamka, bo taniej katering, ale nikt tego nie chciał jeść, więc upadło.
Nauczycielka: Nie dawajcie dzieciom pieniędzy na słodycze, skoro mają wykupione obiady w szkole, bo wtedy obiadów nie jedzą.
Rodzice: ...ale jakto?? nie dać na słodycze?? Mój Oskarek (50kg masy tluszczowej w wieku 9 lat) musi sobie przeciez coś kupić??
N: to po ch*&j mu obiad wykupiłaś?
R: Ma głodny chodzić?
N: Oskarek przez ostatni tydzień wy*&@ł wszystkie obiady do kosza, bo wpied@l@ł chipsy i batoniki cały dzień.
@zyneks: Zgoda. Ale popatrz na to z innej strony. Jak darmowe?
Jest 800+? Jest. A to ponoc ma isc na dzieci. Wiec zrobic 600+ i za 200 obiady. Mamy pewnosc ze przynajmniej czesc kasy idzie na dzieci i ze dzieci nie chodza glodne.
Mysle ze nie tylko obiady moznaby z 800+ sfinansowac. Przynajmniej kasa by szla na dzieciory a nie paznokcie i
Przecież większość szkół miała stołówki i kuchnie.
Gdyby zadbano by te obiady były rzeczywiście pożywne i uczyły dzieciaki zdrowego odżywiania to by miało sens.
źródło: 1000591346
Pobierz