Patrzcie na co wydawane są pieniądze z podatków - filcowe "mobilne strefy ciszy"

Pani burmistrz Pleszewa z publicznych pieniędzy wdraża "mobilne strefy ciszy" w szkołach i przedszkolach. Filcowe dynie i fasole opracowane przez pedagog Wiolettę Matusiak są mobilnymi schronami przed hałasem, zamieszaniem i wieloma bodźcami. To miejsce, gdzie można się ukryć, wyciszyć emocje.

- #
- #
- #
- #
- #
- 219
- Odpowiedz





Komentarze (219)
najlepsze
To też pewnie źle wydatkowane pieniądze. A jak ci się nie podoba sam kandyduj na burmistrza - na pewno cię wybiorą, takiego geniusza jak ty jeszcze nie mieli
źródło: download
PobierzLepiej wydane publiczne pieniądze niż na dopłaty dla deweloperów.
Ja mam sąsiada z dzieckiem z ADHD i też nie polecam nawet bycie sąsiadem takiej rodziny :p
Można się śmiać, ale przestaje być zabawnie jak po wieczornej zmianie chcesz się wyspać, a budzi Cię o 6 rano godzinne wycie takiego delikwenta, bo rodzice go śmieli obudzić do przedszkola czy gdzie tam chodzi. Na szczęście wymyślono takie coś jak stopery xD
To nie komentarz o filcowych mini azylach, ale o części z komentujących tutaj.
Dzieci obecnie są ekstremalnie przebodźcowane. Rodzice zwykle żyją w wielkim pośpiechu, stresie, rozwody i ponowne małżeństwa lub wychowywanie dzieci przez jednego tylko rodzica są codziennością. To ogromna zmiana względem pokolenia z lat 70, 80, początku 90.
Notabene - w/w roczniki to najbardziej straumatyzowana grupa społeczna, bo właśnie takie były metody wychowawcze jak w komentarzach o "płatkach śniegu" albo
Wiedza na temat akustyki i idąc dalej wentylacji pomieszczeń i wpływu na samopoczucie i zdrowie to wciąż dla wielu temat całkowicie