Wiecie co jest najgorsze? Że dePISacyzacja Polski nic nie da – nawet jak zwolnią wszystkich z TVP, Orlenu i innych spółek,urzędów,komisji to co dalej?
Gospodarka jest w opłakanym stanie – a raczej społeczeństwo zostało tak rozleniwione, że nic się już z tym nie zrobi.
Tusk wyśle stare baby do roboty? Albo madki500+ na zasiłkach? Zmniejszy ilość urzędników? Odeśle z%^&ów z Ukrainy, co zrobiły sobie z Polski raj, gdzie kradną, piją i gwałcą na masową skalę prosto na front? A może przestaniemy płacić datki ludziom żyjącym na Ukrainie, a do Polski wpadającym wyłącznie po DEJ DEJ DEJ typu 500+, darmowe ubrania, jedzenie i pomoce a potem wracających tego samego dnia na Ukrainę, gdzie sobie siedzą na wiecznych wakacjach a wojnę to widzieli jedynie w TV?
2024 to kolejne tragedie:-wysoka inflacja-ceny mieszkań i jedzenia rosnące znacznie szybciej od inflacji-wypłaszczenie krzywej wynagrodzeń, gdzie średnia krajowa spadnie poniżej x2.0 minimalna-jeszcze niższa dzietność-jeszcze więcej singli i incelów-jeszcze więcej rozwodów-jeszcze więcej zgonów, bo NFZ to żart-jeszcze więcej byków rozpłodowych z Azji i Afryki-jeszcze więcej samotnych matek-więcej kradzieży, gwałtów, pobić, wypadków samochodowych, oszustw-kolejne rekordy zakażeń HIV
Polska to taka „naiwna nastolatka” która jako pierwsza upija się na imprezie, przez całą noc daje d--y każdemu, kto tylko chce, a rano jeszcze się z tego cieszy, że ona taka „lubiana”…
Obcy ludzie korzystają w Polsce jak tylko mogą, a my dalej zapierdzielamy za ~1000-1500e brutto, by po opłaceniu rachunków i kupieniu jedzenia zostawało nam ~50-100e na własne wydatki – mniej, niż nastolatki w Niemczech dostają kieszonkowego.
A szczytem upadku Polski są młode chłopy, którzy poza pracą nie mają nic – żadnej dziewczyny, rodziny, znajomych. Po robocie wegetują samotnie w biedzie, przez co nie różnią się zbytnio od maszyn które po pracy są wyłączane i czekają bezczynnie do następnej zmiany.
Gdyby jeszcze w narodzie była solidarność, to może zjednoczylibyśmy się przeciw temu wszystkiemu, jednak zamiast tego mamy coraz więcej podziałów…
Czy będzie lepiej?

2024 to dalszy wzrost inflacji, cen mieszkań, wydatków socjalnych i ilości zgonów, przy spadku dzietności i siły nabywczej przeciętnego wynagrodzenia. Poziom życia przeciętnych obywateli spada od lat i NIC nie zapowiada zmiany tego stanu rzeczy – a wręcz przeciwnie...

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 7
- Odpowiedz





Komentarze (7)
najlepsze
Jedyne co was uratuje to ewolucja (a społeczeństwo jest na to za głupie) albo całkowite bankructwo rewolucja w stylu Grand Soir - a na to jest jeszcze mniejsza szansa.
Ewentualnie w czasie wojny ludzie zmniejszają swoje oczekiwania jak mawiał krzywousty ( ͡° ͜ʖ
O to to
Ale ja wiem że to wina komuchów z PiS - problem że KO nie planuje nic z tym robić...