@adamw92: A ja się lubię upalić i w góry i do muzeum a nade wszystko np. do średniowiecznej katedry albo barokowego pałacu. Jest bajkowo! Różnorodne stiuki i półcienie tworzą taki nastrój, że chłonie się tą architekturę, niemal się nią jest... Zwłaszcza polecam trawkę z odmiany indica niż sativa na takie wycieczki, co by nie wybuchać jakimś idiotycznym i nie na miejscu- śmiechem! Tylko gdzie Wy biedaki znajdziecie w Polandzie dilera
Co za bzdury na temat LSD, jedna stutysięczna grama (10ug) nie da praktycznie żadnych efektów, może jedynie ledwo zauważalne pobudzenie. I nie wywołuje stanu schizofrenii, to nie ma praktycznie żadnego podobieństwa do schizofrenii (czyli zamknięcia w sobie, depresji, urojeń, omamów słuchowych itp), a wywołuje silne pobudzenie, iluzje wzrokowe (łatwe do odróżnienia od rzeczywistości), nadmierne wdawanie się w szczegóły (co niektórzy nazywają urojeniami). Ciekaw jestem jak kilogram tej substancji miałby sparaliżować społeczeństwo. To
Wiem, art miejscami odbiega od rzeczywistości. Rozsądne byłoby przedstawienie wszystkiego takiego, jakie jest.
Co do LSD-25 - dietyloamid kwasu lizerginowego, alkaloid z grupy indolu, sam nie wykazuje działania halucynogennego - powoduje powstawanie w mózgu neuroprzekaźników -one fundują tripa. A polega on ponoć na wyostrzeniu, wręcz przebarwieniu postrzeganego świata, mózg jest zalany ogromem
Rozpowszechnianiu się epidemii LSD-25" sprzeciwiły się stanowczo te władze państwowe, którym zależy na wychowaniu psychicznie zdrowego społeczeństwa, a nie karmieniu i leczeniu gromady obłąkańców pozornie tylko podobnych do ludzi.
Każdy, kto choć trochę zna się na polityce, wie, że jest dokładnie odwrotnie. To obywatele karmią bandę obłąkańców, pozornie tylko podobnych do ludzi, zwaną "rządem".
Komentarze (43)
najlepsze
Wiem, art miejscami odbiega od rzeczywistości. Rozsądne byłoby przedstawienie wszystkiego takiego, jakie jest.
Co do LSD-25 - dietyloamid kwasu lizerginowego, alkaloid z grupy indolu, sam nie wykazuje działania halucynogennego - powoduje powstawanie w mózgu neuroprzekaźników -one fundują tripa. A polega on ponoć na wyostrzeniu, wręcz przebarwieniu postrzeganego świata, mózg jest zalany ogromem
skoro takie bzdury o LSD to ciekawe jak obiektywnie opisane są substancje o których mam mniejszą wiedzę i tym samym nie mogę ich skrytykować.
prosty przykład: Albert Hoffman który pierwszy zsyntetyzował LSD-25 i przypadkiem zażył -> dożył 102 i nie unikał tego "demonicznego" związku
http://mrowkowe-opowiesci.org/?p=61
Aczkolwiek znalazłem głupotę:
Rozpowszechnianiu się epidemii LSD-25" sprzeciwiły się stanowczo te władze państwowe, którym zależy na wychowaniu psychicznie zdrowego społeczeństwa, a nie karmieniu i leczeniu gromady obłąkańców pozornie tylko podobnych do ludzi.
Każdy, kto choć trochę zna się na polityce, wie, że jest dokładnie odwrotnie. To obywatele karmią bandę obłąkańców, pozornie tylko podobnych do ludzi, zwaną "rządem".