Q--a aż mi się przypomniało jak chowałem swojego sierściucha którego trzepnął samochód. Mój gówniak miał wtedy z 5-6 lat więc wyprawiliśmy mu pogrzeb i musiałem przygotować kota do ceremonii, niestety kot nie wyglądał najlepiej bo gałki oczne wyszły mu na wierzch i obsrany że młody go będzie chciał w trumience zobaczyć to nożyczkami wycinałem te oczka (sic!) i z powrotem upychałem w oczodole (ꖘ‸ꖘ)
Przychodzi staruszka do księdza i prosi go aby ochrzcił jej kota. – Proszę księdza bardzo nalegam o chrzest dla mojego kotka. – Kota? tak nie można – Zapłacę 100 tysięcy Ksiądz zgodził się, ale następnego dnia czuł wyrzuty sumienia, więc sięgnął po telefon i zadzwonił do biskupa, aby przyznać się co zrobił. – Ochrzciłem kota – mówi do słuchawki
@yszty: Z 15 lat temu mieliśmy chomiki. I gdy odeszła ostatnia z nich (Spacja), to została złożona do trumny z opakowania zbiorczego po słodkiej papryce z Makro (takie 18x15x15 cm z folią z przodu). Coś tam miękkiego dostała do środka i niby wszystko. Ale trzeba byłą ją gdzieś zakopać. Centrum Gdańska, zima, mróz na dworze i sprzętu do kopania brak. Więc po przeleżeniu w kostnicy (czyt. na balkonie) przez 3
urban legend. Dziewczynie w wielkim mieście zdechł kot, jako że miała sentyment to chciała pogrzebać w lepszm miejscu niż kosz śmietnika. Ale w miastach taki szpas kosztuje pomyślała więc że odeśle mamie na wieś. Piątek późna godzina kurier któremu niechciało się jechać z jedna paczką na zadupie postanowił odłożyć ją na poniedziałek. W poniedziałek otwiera pake a tam wali padliną, to rozdziera paczke a tam truchło kota. Pomyślał że będzie inba bo
@Sisal: kolega pojechał do Niemiec do znajomych ze swoim psem, który był bardzo cięty na koty. Kiedy pies zobaczył kota w przydomowym ogródku narobił hałasu, a że sąsiad to widział, oficjalnie przyszedł się poskarżyć. Psa starali się trzymać krótko, ale za kilka dni pies przynosi nieżywego kota w pysku. Wystraszony właściciel psa wiedząc, że będzie imba, wraz ze znajomym postanowili kotka ożywić. Ładnie go uczesali, oczyścili, sierść najeżyli, pomyśleli, że
Komentarze (161)
najlepsze
źródło: comment_1642148930gwSFK2X1gC8yOrtOq5bw7G.gif
Pobierz– Proszę księdza bardzo nalegam o chrzest dla mojego kotka.
– Kota? tak nie można
– Zapłacę 100 tysięcy
Ksiądz zgodził się, ale następnego dnia czuł wyrzuty sumienia, więc sięgnął po telefon i zadzwonił do biskupa, aby przyznać się co zrobił.
– Ochrzciłem kota – mówi do słuchawki
requiescat in pace
Centrum Gdańska, zima, mróz na dworze i sprzętu do kopania brak. Więc po przeleżeniu w kostnicy (czyt. na balkonie) przez 3
Komentarz usunięty przez moderatora
Dziewczynie w wielkim mieście zdechł kot, jako że miała sentyment to chciała pogrzebać w lepszm miejscu niż kosz śmietnika. Ale w miastach taki szpas kosztuje pomyślała więc że odeśle mamie na wieś.
Piątek późna godzina kurier któremu niechciało się jechać z jedna paczką na zadupie postanowił odłożyć ją na poniedziałek. W poniedziałek otwiera pake a tam wali padliną, to rozdziera paczke a tam truchło kota.
Pomyślał że będzie inba bo