Awantura w aptece
Wszedłem do apteki normalnie, facet stał ze 2 metry od wejścia i grzebał w kieszeni żeby pewnie założyć maseczkę, ani nie było kolejki jakieś ani nic a do tego jak ten agresor mnie zaatakował to ten facet już sobie kupował wiec nie wepchnąłem się nigdzie tak czy siak, ewidentnie ten typ...

- #
- #
- 12
- Odpowiedz





Komentarze (12)
najlepsze