Policzone „na piechotę”

Ucieszyłam się, kiedy moje dorosłe już wnuki, nieszczególnie uspołecznione, zgłosiły się na ochotnika, żeby pracować w komisjach wyborczych. Ale obawiam się, że doświadczenie tamtej nocy odbierze im ochotę do dalszych społecznych zrywów. Dlaczego?
- #
- #
- #
- #
- 2
- Odpowiedz





Komentarze (2)
najlepsze
Ja na prawdę nie potrzebuję, żeby ktoś decydował za mnie jak mam żyć. Wystarczy żeby nikt mi nie przeszkadzał.