( ͡° ͜ʖ ͡°) Artura poznałem kilka lat temu i jakoś tak wyszło, że się zgadaliśmy co do spływów kajakami. Od tej pory jeżdżę z nim kilka razy w roku, póki co na Wel. Ostatnio nawet uczestniczyłem w takim szkoleniu, które organizuje. Było prze mega, rzeczka (WEL) bardzo silna, idealna do nauki czytania nurtu i kontorli nad kajakiem, 7 godzin na wodzie, coś tam się nauczyłem, Artur ogólnie wymiata z resztą zobaczcie sami. Podziwiam go, człowiek z pasją.
Polecam w sezonie jak i poza, mówił że do -5 celsjusza można świrować na rzece :P xD
Zaczerpnięte ze strony Artura: Mógłbym tu napisać, jakie mam kajakowe doświadczenie, ile lat pływam, jakie rzeki spłynąłem. Chciałbym jednak podzielić się z Wami czymś innym. Od wielu lat pragnąłem połączyć swoją pasję, jaką jest kajakarstwo, z możliwością zarabiania pieniędzy, aby mieć życie pełne tego, co lubię robić.
Kajakarstwo od wielu lat zajmuje bardzo dużą część mojego życia. W dużej mierze ma wpływ na to kim jestem. Jest to coś, co kocham i co daje mi poczucie wolności. Takiej prawdziwej wolności. Gdy wsiadam do kajaka, zapinam fartuch i robię pierwszy zamach wiosłem, wszystko dookoła mnie znika. Zostaje za mną na brzegu. Jest to fantastyczne uczucie, którym chciałbym się podzielić i „zarazić” Was.