Śmierć anegdoty

Urodziła się… bezprzytomna, będąc na fali. W dzieciństwie, nauczona moralności, nie skrywała spostrzeżeń. Jak to bywa u dzieci, okazywała się szczera i oddana. Młodość upłynęła jej dziwnie, czasem zabawowo. Kolebiąc się, targała między wierszami, tworząc niedopracowane życiowe creda.
- #
- #
- #
- #
- #
- 0
- Odpowiedz




