Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko261
  • Hity
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
Zaloguj się

Popularne tagi

  • #ciekawostki
  • #informacje
  • #technologia
  • #polska
  • #swiat
  • #motoryzacja
  • #podroze
  • #heheszki
  • #sport

Wykop

  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • FAQ
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Regulamin

597

Ayahuasca

Pokaż treści 18+

Ayahuasca

Czyli jak za pomocą substancji psychoaktywnej dowiedzieć się tego, czego wiedzieć nie chcemy i zobaczyć to, co staraliśmy się ukryć. #trip #halucynacje #podróż #spokój #szczęście #miłość #wieczność

b.....a
b.....a
konto usunięte
z
wykop.pl
dodany: 07.10.2015, 19:55:25
  • #
    trip
  • #
    halucynacje
  • #
    spokoj
  • #
    szczescie
  • #
    milosc
  • #
    wiecznosc
  • 377
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach



Powiedzmy to sobie wprost: każdy chciałby móc się naćpać. Wyobrażamy sobie jak to by było zapalić, dać sobie w żyłę czy wciągnąć kreskę. Jesteśmy jednak przyzwoitymi tchórzami, którzy dilerów widzieli tylko w CSI. W większości…

Co jednak, gdy do substancji psychoaktywnej dorobić daleko sięgającą filozofię, stworzyć odpowiedni rytuał i nazwać ją medycyną?
Ayahuasca, czyli wybuchowa mieszanka DMT i inhibitora MAO, to dla południowoamerykańskich szamanów drzwi do bycia… szamanami. Znachorami. Tymi nawiedzonymi gośćmi, którzy tańcem wywołują deszcz. Pili ją długo przed Jezusem i pewnie będą ją pić nawet po końcu świata. Nie wiem jak i kiedy przybyła na „nasze podwórko”, póki co jednak nie cieszy się taką sławą jak LSD czy grzyby. Być może to dobrze, bo dzięki temu Aya może poszczycić się niespotykaną wyjątkowością.

Ayahuascę pije się na ceremonii, w obecności szamana, przy muzyce na żywo i zapachu kadzideł. Ważne są tu intencje. Bo Ayahuasca to nie zwykły trip, w którym Chupacabra stoi przed lodówką i nie pozwala Ci zjeść jogurtu. Ayahuasca to narzędzie do samodoskonalenia. Wyciąga z człowieka to czego potrzebuje, pragnie, szuka i z czym powinien się zmierzyć. Jest swoistą projekcją nas samych. Czyni nas silniejszymi, zdrowszymi, bardziej świadomymi i żyjącymi w zgodzie ze wszechświatem istotami.

W innych, odpowiednio niekorzystnycj okolicznościach Ayahuasca może nas zaprowadzić nas na ostry dyżur, lub wprost do wnętrza pokoju z miękkimi ścianami bez klamek. Z tego też powodu nie łatwo jest wypić Ayahuascę. Przede wszystkim należy osiągnąć odpowiedni wiek. Tu zaczął się mój problem…

By móc skosztować napoju bogów, musiałam poddać się zabiegowi Kambo. Nie brzmi to groźnie, zdecydowanie nie jest jednak godne polecenia. Kambo, a więc terapia… jadem Żaby Olbrzymiej, polega na wypiciu dwóch litrów zimnej wody, następnie wykonaniu na ramieniu kilku oparzeń wielkości źrenicy, zdrapania z nich naskórka i nałożenia na nie trującej substancji. Skutkuje to przyśpieszonym tętnem i uczuciem pulsowania na całej twarzy, co dodatkowo podsyca nagły wzrost temperatury. Dwa litry wody bulgocące radośnie w żołądku nieco ją obniżają, ich obecność jest jednak istną torturą, a to z kolei prowadzi do serii w żaden sposób niekontrolowanych i gwałtownych wymiotów. Całość trwa dokładnie piętnaście minut. Piętnaście minut w toalecie, z opuszczonymi spodniami, w towarzystwie wspomnianego wcześniej szamana. Szaman w tym czasie śpiewa, odgania „machaczką” i grzechotką złe duchy i czuwa nad tym, by w razie czego nie udławić się własnymi rzygami.

Nie udławiłam się. Przetrwałam. Pozostało czekać na kawałek wolnego miejsca na ceremonii. Miejsca, które nieoczekiwanie pojawiło się trzy dni później.

Znalazłam się na końcu świata, wśród gór, lasów i wyschniętego strumyka. Na środku polany stała ogromna jurta. Po kilku dniach diety i odpoczynku, po kilku nieudanych próbach medytacji i po wielu godzinach czekania, w końcu mogłam do niej wejść. Znalazłszy wcześniej swoją intencję, równo o 21:00, zasiadłam na materacu w kręgu około dwudziestu osób. Na środku pomieszczenia, które rozświetlało kilka świeczek, stał piecyk, w którym radośnie płonął ogień. Muzyka – wtedy jeszcze – dobiegała z małych głośników. Każdy miał możliwość podzielenia się swoimi oczekiwaniami, po czym po kolei odgoniono od wszystkich uczestników złe duchy. Od tej pory nie było już mówienia, możliwości kontaktu z drugą osobą – zaczęła się ceremonia. Wstałam z miejsca i uklękłam naprzeciw szamana. Ten, „zaklinając” wcześniej maleńki kubeczek z Ayahuascą, postawił go przede mną. Biorąc go do ręki po raz ostatni miałam możliwość wypowiedzenia w głowie intencji.

Duży łyk gęstej mazi wykrzywił mi twarz. Wróciłam na miejsce. Poczułam ciepło rozchodzące się po ciele, po chwili dołączył do niego błogi spokój. Patrzyłam przed siebie, próbując siedzieć z wyprostowanymi plecami. Nie dałam rady. Seria mdłości, zawrotów głowy i niekontrolowanych szarpnięć żołądka, a w końcu tulenie miski i wymioty, przygwoździły mnie do materaca. Zwinięta w kłębek, dosłownie zatopiłam się w poduszce niczym w smole. Marzyłam o tym by usnąć i niczego nie czuć. Wstrząsnęły mną dreszcze. Mimo wysokiej temperatury w pomieszczeniu czułam chłód. Ledwo unosząc rękę sięgnęłam po koc leżący nad moją głową. Ciągnąc go ostatkiem sił otworzyłam na moment oczy i zobaczyłam jak moja ręka wydłuża się i rozpływa, niczym guma do żucia. Jakimś cudem okryłam kawałek siebie i ponownie marząc o śnie, ciągle świadoma fizycznego bólu i mających jeszcze nadejść wymiotów, postanowiłam znaleźć wewnątrz siebie spokój i przetrwać jakoś najbliższe sześć godzin. Wtedy zaczęła się moja podróż.

Widziałam iluzje. Serie barw złączoną w geometryczną całość. Migała mi przed oczami, spadałam w nią, obracałam się razem z nią, wszystko tańczyło. Na jej tle pojawiły się węże, ogromne, w pomarańczowo niebieskie zygzaki, o dziwnych twarzach, jakich nigdy wcześniej nie widziałam. Nie były to ludzkie twarze, nie były to twarze żadnego żywego stworzenia. Nieruchome, niczym nienacechowane, puste. Węże się wiły, ja wiłam się z nimi, czułam się nimi, czułam, że są mną. Spadałam. Widziałam biedronki. Biedronki ludzkich rozmiarów. Biedronki z twarzami mężczyzn, których się boję. Twarzami złych ludzi. Wyłaniały się zza rogu, łypiąc na mnie oczami. Pozwalałam im tam być, czując jedynie spokój. Widziałam koty. Miały zielone futra i długie wąsy. Były przeciętne, były niespotykane, były nierealne. Płynęły na tęczy, ja płynęłam na tęczy, z jednorożcem u boku, podczas gdy na jego grzbiecie wciąż pojawiły się i znikały koty. Ogromnym lejem spłynęłam w dół. Byłam lisem, liskiem. Liskiem chytruskiem, samotnym, egoistycznym, odseparowanym. Wsunęłam nos do nory. Było ciemno. Obrazy zniknęły. Opuściłam ciało i obserwując je, traktowałam samą siebie jak marionetkę. Pociągając niewidzialne sznurki, poruszałam rękami, palcami, stopami, następnie zostawiając siebie samą, wyruszyłam w daleką podróż. Widziałam zorzę polarną. Tańczyła na niebie, wołając mnie do siebie. Tańczyłam razem z nią. Widziałam górską rzekę. Czystą i rześką, bystrą, otulającą kamienie. Byłam górską rzeką. Brunatny niedźwiedź wyławiał ze mnie ryby. Byłam niedźwiedziem. Nade mną leciał ptak. Rozpościerał skrzydła obserwując świat z góry. Byłam ptakiem, uniosłam się wysoko w górę, czując jak niesie mnie wiatr. Byłam wiatrem, sunęłam przed siebie radośnie szumiąc. Zwiedziłam świat wzdłuż i wszerz, oglądając go z setek perspektyw, jako miliony organizmów. Wróciłam do ciała.

Byłam zygotą. Zarodkiem. Embrionem. Początkiem siebie. Rozwijałam się, rosłam, kształtowałam. Urodziłam się. Raz, drugi, kolejny. Rodziłam się wciąż na nowo, rodziłam siebie samą, wzięłam się na ręce, tuląc się później do własnej p----i. Opiekowałam się sobą i czułam jedynie czystą, wypływającą z głębi miłość. Miłość we mnie rosła, kochałam wszystko co mnie otacza i czułam jak wszystko darzy mnie równie silną miłością.

Spadłam w dół. Nagle, szybko, bezwładnie. Umarłam. Umierałam raz po raz, moje życie kończyło się i zaczynało na nowo. Z bladego światła wyłonił się nóż. Podcięłam sobie żyły. Umarłam.

Umierałam i rodziłam się na nowo. Dziesiątki razy. Wciąż czując wyłącznie błogość i spokój. Rosłam, a wszystko wokół malało. Malały miasta, malały samochody, wszystko było niczym zabawki. A ja rosłam i byłam zbyt duża, by móc je mieć. Chciałam je odzyskać – było za późno. Wyrwana z jednego świata, pognałam w inny.

Muzyka - hipnotyczna, porywająca, transowa, która nadawała kierunek podróży - wciąż na nowo rozbrzmiewała w mojej głowie. Serce dudniło mi w klatce piersiowej niczym bęben. Dudniło tak jak zawsze, gdy czuje niepokój, strach. Niczego się jednak nie bałam. Bębny dudniły, a ja razem z nimi. I było mi dobrze.

Byłam wszystkim. Wszędzie. W jednym czasie. Na raz. Byłam emocją. Byłam żywa, martwa, byłam niczym, byłam wibracją we wszechświecie. Zajrzałam w inne wszechświaty. Zajrzałam w inne wcielenia. Samodoskonaliłam się.

Treści powiązane (14)

Pikachu też coś wie o tym :)
konto usunięte
z youtube.com
  • 10
Jeden z najlepszych opisów AYA ever według mnie.
vuvkid
z wykop.pl
  • 6

Komentarze (377)

najlepsze

wormik
wormik
08.10.2015, 14:09:06
  • 4
Ale ja nie chcę dać sobie w w żyłe, wciągnąć kreski albo zobaczyć jak by to było ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

wormik
wormik
08.10.2015, 21:39:29
  • 3
@kkmaster: Co innego napisane stoi w pierwszym zdaniu( ͡° ͜ʖ ͡°)

Powiedzmy to sobie wprost: każdy chciałby móc się naćpać..

A ja bym nie chciał- jak ktoś chce, niech se ćpie
  • Odpowiedz
Brut_all
Brut_all
Brut_all
10.10.2015, 05:43:54
  • 2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
Szaku
Szaku
08.10.2015, 13:08:59
  • 4
Warto też obejrzeć to - do ludzki, którzy sceptycznie na to patrzą:
https://www.youtube.com/watch?v=Y0c5nIvJH7w
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Szaku
Szaku
08.10.2015, 15:05:57
  • 0
ludzi*
  • Odpowiedz
K.....e
K.....e
konto usunięte 07.10.2015, 20:28:06
  • 4
Wszystko fajnie tylko jakie są długofalowe skutki i działanie? Rozumiem, że trzeba tego samemu spróbować i nie wszystko da się opisać słowami, ale jednak prowokacyjnie trochę powiem, że kiepskie zakończenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

c.....n
c.....n
konto usunięte 07.10.2015, 20:38:47
  • 40
@KeyserSoze: Przecież to trip raport, a nie spowiedź z autoterapii wraz z podsumowaniem. Opowiastka, pokarm dla wyobraźni. Tak samo jak to, że dzielisz się opowieścią o wypadzie w góry nie znaczy, że musisz opowiadać swoje traumy z dzieciństwa i to, jak wycieczka w góry pomogła Ci je przepracować. Dlatego pisanie tu, że zakończenie jest kiepskie, jest według mnie nie na miejscu.
  • Odpowiedz
O.....t
O.....t
konto usunięte 08.10.2015, 08:11:07
  • 29
Wszystko fajnie tylko jakie są długofalowe skutki i działanie?


@KeyserSoze: Jako osoba ktora byla na trzech ceremoniach Ayahuasci moge powiedziec, ze dlugofalowym skutkiem Ayahuasci jest dla mnie poczucie celu i ukierunkowania w zyciu jakiego wczesniej nie mialem. Wiem w jakim miejscu jestem, wiem dokladnie co jest moim celem i wiem co robic by to osiagnac. Do tego jestem generalnie bardziej wspolczujacy wobec ludzi od tamtego czasu. No ale to wynika
  • Odpowiedz
Stivo75
Stivo75
08.10.2015, 20:14:47 via Android
  • 3
Ja też bym spróbował "łaski bogów"... Powiem tak.. Jestem programistą... Moja faza by pewnie wyglądała tak, że stado pedzących metod statystycznych ze spuszczonymi do połowy stringami, chciało by mnie utopić w przestrzeni nazw, strzelając do mnie z wsdli... :)
Mogło by być ciekawie, ale przeraża mnie jedno, że po ostatniej przygodzie z... Tym i owym, nie pamiętam prawie całego wieczoru ale pamiętam że powiedziałem jednej dziewczynie że moja żona jest bobrem :D
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Naxster
Naxster
09.10.2015, 01:13:12
  • 0
Moze bys polaczyl programowanie z absolutem i stworzyl piewrsze A.I.


@hina88: Szkoda, ze działałoby i istniało tylko w jego głowie. Mózg ŹLE działa podczas tripu, dlatego on istnieje. Nie tworzy sensownych, dobrych rozwiązań.
  • Odpowiedz
Naxster
Naxster
09.10.2015, 01:14:56
  • 0
@Stivo75: Ja po całym dniu kucia do egzaminu z fizyki miałem sen w którym cała rzeczywistość istniała w formie równań. Nie miała trzech wymiarów, koloru niczego. By siąść przy stole trzeba było spiąć równanie siebie z równaniem stołu, rozwiązać nowopowstały twór.
żadnych mistycznych szamanów i tajemniczych herbatek. Ale pożytek taki sam.
  • Odpowiedz
Mowca_Umarlych
Mowca_Umarlych
08.10.2015, 20:10:29
  • 3
Za ayahuasce zawsze wykop :D
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

cacum3
cacum3
09.10.2015, 07:00:50
  • 2
Dziwię się ludziom, którzy chcą przełączyć swój mózg w tryb awaryjny połączony z defragmentacją. Aktywowanie dodatkowych obszarów mózgu można robić nieco inaczej ale wymaga to ciężkiej pracy (zapamiętywanie, ćwiczenia etc).
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

ZIBsky
ZIBsky
09.10.2015, 10:23:48
  • 2
@cacum3: mylisz pojęcia
  • Odpowiedz
ZIBsky
ZIBsky
09.10.2015, 10:42:41
  • 2
Dziwię się ludziom, którzy chcą przełączyć swój mózg w tryb awaryjny połączony z defragmentacją. Aktywowanie dodatkowych obszarów mózgu można robić nieco inaczej ale wymaga to ciężkiej pracy (zapamiętywanie, ćwiczenia etc


@cacum3: Ćwiczenie różnych obszarów mózgu a picie ayahuasci to zupełnie dwie różne rzeczy. Wywar spożywa się z zupełnie innymi intencjami np, ludzie z przeróżnymi problemami psychicznymi, artyści itd.. Na każdego działa to inaczej i każdy ma inne potrzeby duchowe. Zażywanie
  • Odpowiedz
v.....o
v.....o
konto usunięte 07.10.2015, 21:14:12
  • 2
a strzelil bym sobie. a co
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

ChineseMobilePhones
ChineseMobilePhones
09.10.2015, 13:00:53
  • 1
@Josif6969 co to za wstawka ? Zamiennik? ;)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

ChineseMobilePhones
ChineseMobilePhones
09.10.2015, 14:22:19
  • 1
@Josif6969: tyle to ja widzę :)
  • Odpowiedz
T.....l
T.....l
konto usunięte 10.10.2015, 07:25:18
  • 1
@Josif6969: zacny żart
  • Odpowiedz
Lk_hc
Lk_hc
09.10.2015, 12:16:51
  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

j.....z
j.....z
konto usunięte 09.10.2015, 11:11:15
  • 1
Słaby tekst, jakby ktos nieumiejętnie nazmyslał. Żadnych refleksji po?!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

  • <
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Strona 3 z 6
  • >

Hity

tygodnia

Mężczyzni zapłacą wyższe podatki niż kobiety.
Mężczyzni zapłacą wyższe podatki niż kobiety.
3554
I znowu psy: Cztery psy zagryzły 80-latka
I znowu psy: Cztery psy zagryzły 80-latka
3548
Najładniejszy MOP w Polsce, doceńmy pracę Pań!
Najładniejszy MOP w Polsce, doceńmy pracę Pań!
3380
Czy coś wiadomo co u byłego sołtysa?
Czy coś wiadomo co u byłego sołtysa?
3231
Zatrzymano właściciela trzech psów, które zagryzły w lesie 46-letniego mężczyznę
Zatrzymano właściciela trzech psów, które zagryzły w lesie 46-letniego mężczyznę
3104
Pokaż więcej

Powiązane tagi

  • #sport
  • #eurotrip
  • #podroze
  • #wycieczka
  • #podlasie
  • #wakacje
  • #truestory
  • #zwiedzanie
  • #patologiazewsi
  • #spierdotrip
  • #hiszpania
  • #mix
  • #photography
  • #motoryzacja
  • #wyprawa

Wykop © 2005-2025

  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • Changelog
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Regulamin

Reklama

Kontakt

O nas

FAQ

Osiągnięcia

Ranking