9.Odnośnie polityków powinno się znieść immunitet ale za to wszelkie sprawy z nimi w roli głównej będą tajne. Prasa może się się dowiedzieć o wyniku rozprawy dopiero po jej zakończeniu. W przypadku ujawnienia wcześniej osoba ujawniająca jest winna ujawnienia tajemnicy państwowej i dostaje wyrok taki sam o jaki oskarżyciel stara się wobec oskarżonego. A zamiast wszelkich komisji powinna być jedna do wszystkich spraw. Najlepiej jak ludzie tam zasiadający będą bezpartyjni i ewentualnie
8.Sądy. Jest sposób na korupcje w sądach. Niech sędziowie będą tajni. Nikt, poza samymi sędziami, nie wie kto w danej sprawie sędziuje, a sami sędziowie podczas rozprawy będą mieli specjalne maski aby nikt ich nie rozpoznał.
7.Obniżyć podatki. Mój pomysł jest taki aby było to 10% od dochodów, VAT oraz podatek od nieruchomości a także akcyza. tak aby wszystko razem obejmowało średnio 20% przychodów. Przy okazji akcyzę na paliwo można by zmniejszać o na przykład polowe w razie kolejnego kryzysu (tańszy transport to tańsze produkty i ostatecznie więcej pieniędzy w rękach obywateli)
6.Uprościć biurokracje infrastrukturalną. Jak chłop ma działkę to niech robi na niej co chce, państwo niech się nie wchamia co do tego. Będzie jedynie spis czego nie może zrobić na swojej posesji (przykładowo zabronić wysypiska czy spalarni śmieci w środku wsi/miasta) oraz konieczność zdobycia odpowiednich planów (to akurat jest przydatne aby, przykładowo, podczas kopania fundamentów pod garaż nie przeciąć sobie kabla z elektrycznością). Urzędnik który przyjmuje człowieka z planem budowy danego obiektu
5.Dać posłom pensje równą trzykrotnej średniej krajowej, przy czym do tejże średniej nie będą wliczane ich zarobki. To spowoduje że posłowie będą jak najbardziej podwyższyć średnią krajową. Oczywiście pensja będzie wypłacana co miesiąc a jej wysokość będzie zależała od frekwencji danego polityka A także dać im kadencje ośmioletnie. Każdy zdąży się nakraść a i może uda im się nawet zrobić coś dobrego.
2.Rozliczać polityka pod koniec jego kadencji przed sądem z wywiązania się z obietnic przedwyborczych. Jak ktoś naobiecywał i nic nie zrobił to do więzienia na przykład. Chociaż ja osobiście wolałbym wywieźć takiego krzywoprzysięzce za miasto w bagażniku, zabrać wszystkie rzeczy poza slipkami (ale bez gumek) i kazać im wracać do domów. Po takim spacerze raczej kilka razy się zastanowią zanim złożą pochopną decyzje znowu. A z drugiej strony ci którzy się wywiązali
Komentarze (24)
najlepsze