To są jednak zupełnie inne rzeczy, wspinaczka i siłownia. Wspinaczka powoduje zwiększenie wytrzymałości, spalenie dużej liczby kalorii (jak ćwiczenia aeroby) i przyrost delikatnej masy mięśniowej.
Siłownia to inny cel, który zresztą na wyższym poziomie kłóci się ze wspinaczką. I siłka też bardzo dobrze ćwiczy psychikę, choć nie na zasadzie "zaraz mogę umrzeć". Siłka to nauka systematyczności, wytrzymałości na ból i zmęczenie i pokonywania swoich własnych ograniczeń. Jest tu trochę wspólnego ze wspinaczką,
Podejrzewam, że w podciąganiu miłośnicy wspinaczki są trudni do pobicia. W szczególności niektórzy co ciężsi kulturyści w ogóle się nie podciągają na drążku, bo grozi to kontuzją, gdy się waży np. 120 kg. Innym z kolei podciąganie idzie całkiem nieźle (na pewno dużo, dużo, dużo lepiej niż przeciętnemu człowiekowi, choć to jeszcze niewiele znaczy). Co do techniki to nie wiem co dla Ciebie jest techniką. Dla kulturystów technika to coś,
Komentarze (108)
najlepsze
Siłownia to inny cel, który zresztą na wyższym poziomie kłóci się ze wspinaczką. I siłka też bardzo dobrze ćwiczy psychikę, choć nie na zasadzie "zaraz mogę umrzeć". Siłka to nauka systematyczności, wytrzymałości na ból i zmęczenie i pokonywania swoich własnych ograniczeń. Jest tu trochę wspólnego ze wspinaczką,
Podejrzewam, że w podciąganiu miłośnicy wspinaczki są trudni do pobicia. W szczególności niektórzy co ciężsi kulturyści w ogóle się nie podciągają na drążku, bo grozi to kontuzją, gdy się waży np. 120 kg. Innym z kolei podciąganie idzie całkiem nieźle (na pewno dużo, dużo, dużo lepiej niż przeciętnemu człowiekowi, choć to jeszcze niewiele znaczy). Co do techniki to nie wiem co dla Ciebie jest techniką. Dla kulturystów technika to coś,
http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=16650
Nie wyobrażam sobie dotykania, przytulania się do takiego czegoś.
A brzuszki u facetów są słodkie :-)
słodziachne :)
moc jak sześciopak ...